Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Gry Kwaśniewskiego

Chociaż Aleksander Kwaśniewski pytany w ostatnich tygodniach o nową partię mówił, że to medialne spekulacje, a jeszcze trzy miesiące temu pisał na swoim blogu, że nie zamierza startować w wyborach do Europarlamentu, to zostawił sobie uchyloną furtkę

Chociaż Aleksander Kwaśniewski pytany w ostatnich tygodniach o nową partię mówił, że to medialne spekulacje, a jeszcze trzy miesiące temu pisał na swoim blogu, że nie zamierza startować w wyborach do Europarlamentu, to zostawił sobie uchyloną furtkę dodając „Nie w tej chwili”. I właśnie przez nią przeszedł. Publicznie poparł Janusza Palikota i Marka Siwca i ich pomysł wspólnej listy środowisk centrolewicowych w wyborach do Parlamentu Europejskiego nie wykluczając swojego startu. Jednocześnie wczoraj były prezydent spotkał się z liderem SLD Leszkiem Millerem.

Był prezydent Aleksander Kwaśniewski po spotkaniu z Januszem Palikotem i Markiem Siwcem zadeklarował, że jest gotów podjąć trud współtworzenia wspólnej centrolewicowej listy do Parlamentu Europejskiego. Jednocześnie nie wykluczył, że będzie kandydował do Parlamentu Europejskiego.

Niewątpliwie, gdyby powstała taka partia, uzyskałaby jeszcze patronat prezydenta Bronisława Komorowskiego, który jest ojcem chrzestnym Ruchu Palikota – mówi niezalezna.pl jeden z polityków PO.

Jednocześnie wczoraj doszło do blisko dwugodzinnego spotkania Kwaśniewskiego i szefa SLD Leszka Millera. Mieli rozmawiać o współpracy.

Nowa frakcja na lewicy to także magnes dla liberalnego skrzydła Platformy Obywatelskiej.

Zarówno Palikot jak i Siwiec są blisko związani z byłym prezydentem. Ten pierwszy nie tak dawno kupił nawet apartament obok siedziby fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego w warszawskiej Alei Przyjaciół. Ich sąsiadem jest m.in. Adam Michnik. Siwiec z kolei jest jednym z aparatczyków najściślej zrośniętych najpierw z partią komunistyczną, a potem z formacjami postkomunistycznymi.

Do PZPR wstąpił, jak Kwaśniewski, już w wieku 22 lat, w 1977 r. Kolejni szefowie partii, Jaruzelski, a następnie Kwaśniewski i Miller, powierzali mu zadania wymagające szczególnego zaufania. Był m.in. pierwszym redaktorem naczelnym „Trybuny” po jej wykreowaniu na miejsce „Trybuny Ludu”, ministrem i szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Nad wszystkim czuwa Bronisław Komorowski od dawna skłócony z Donaldem Tuskiem, a potrzebujący mocnego zaplecza politycznego.
 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej