Protestujący przemaszerowali przez centrum stolicy Rosji - od placu Aleksandra Puszkina na prospekt Andrieja Sacharowa - niosąc portrety parlamentarzystów, senatorów i urzędników Kremla, którzy brali udział w pracach nad ustawą. Skandowali: "Hańba!".
Na prospekcie Sacharowa manifestujący podarli portrety i wrzucili do wielkiego pojemnika na śmiecie. Udalcow podarł i podpalił portret prezydenta FR Władimira Putina.
Podobne manifestacje w niedzielę odbyły się także w kilku innych miastach Rosji, w tym w Petersburgu, Samarze i Nowosybirsku.
Kontrowersyjna ustawa - przyjęta przez Dumę Państwową, izbę niższą parlamentu Rosji, 21 grudnia, zatwierdzona przez Radę Federacji, izbę wyższą parlamentu, 26 grudnia i podpisana przez prezydenta 28 grudnia - weszła w życie 1 stycznia. Nakłada sankcje na obywateli Stanów Zjednoczonych i innych państw, których rosyjski rząd uzna za łamiących prawa obywateli Rosji. Zakazuje też adopcji rosyjskich dzieci przez Amerykanów.
Ustawa, nazywana przez stronników antyputinowskiej opozycji „ustawą Heroda”, została uchwalona w odpowiedzi na przyjętą przez amerykański Kongres „ustawę Magnitskiego”. Ta z kolei zabrania przyznawania wiz wjazdowych do USA rosyjskim funkcjonariuszom państwowym współodpowiedzialnym za śmierć w moskiewskim więzieniu w 2009 roku Siergieja Magnitskiego, prawnika zaangażowanego w walkę z korupcją w Rosji. Podobne sankcje ten akt prawny nakłada także na innych rosyjskich urzędników, podejrzanych o łamanie praw człowieka.

vk.com/rospil

fot. tuganbaev/twitter.com

fot. tuganbaev/twitter.com

vk.com/rospil

vk.com/rospil