Słynął z ostrego pióra, bezkompromisowości i ogromnej erudycji. Umiał zjednywać sobie ludzi poczuciem humoru, wszechstronnością oraz szeroką wiedzą.
W ostatnich latach był komentatorem, dziennikarzem i publicystą "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie". Był też członkiem redakcji miesięcznika "Nowe Państwo".
Wcześniej pisał m.in. w "Rzeczpospolitej", "Życiu", "Ozonie", "Dzienniku" i "Gościu Niedzielnym". Prowadził też w TVP program "Ring".
Z wykształcenia był historykiem filozofii.
Rodzinie i bliskim Pawła składamy wyrazy najszczerszego żalu i współczucia.
Tomasz Sakiewicz: Żegnaj, Pawle
Zmarł nasz kolega Paweł Paliwoda. Śmierć przerwała jego walkę o zachowanie godności w warunkach III RP, której nie mógł zaakceptować i która jego zaakceptować nie chciała. Wielkie pióro, wspaniały publicysta, analityk i filozof. Przejęty chrześcijańskim sposobem widzenia świata, ostro oceniający rzeczywistość. Prywatnie ciepły i wrażliwy. W ostatnich latach życia związał się z „Gazetą Polską”. Jego teksty z pogranicza polityki, cywilizacji i kultury stały się ważnym elementem publicystyki tygodnika, „Gazety Polskiej Codziennie” i „Nowego Państwa”. Zawsze wierny swoim poglądom i temu, w co wierzył. Krystalicznie uczciwy. W tym roku skończyłby pięćdziesiąt lat. Polska straciła kolejny wybitny umysł i niepokornego publicystę.