Jedna z tez sobotniego tekstu Rafała A. Ziemkiewicza w "Codziennej" brzmi: "Do Kaczyńskiego to pasuje, im dłużej jest w polityce, tym chętniej używa tej prostej strategii: obstawić na ruletce zero i niezłomnie czekać, aż wypadnie. Jako takie obstawianie zera odbieram np. głoszenie jako rzeczy pewnej i udowodnionej, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Może na tych gościnnych łamach to herezja, ale ja wciąż widzę kilka zasadniczych elementów kompletnie do tej tezy niepasujących i sądzę raczej, że decydującą rolę odegrały błędy naziemnej kontroli lotu".
Piotr Lisiewicz odpowiada mu: Od Smoleńska minęło ponad dwa i pół roku. Pytanie o zamach nie jest już kwestią „obstawiania” czy „wiary”. Tak było zaraz po 10 kwietnia 2010 r. Ja obstawiałem wtedy zamach – bo na to wskazywały pierwsze częściowe dowody, poszlaki i kłamstwa; bo czytałem to, co o niezrozumiałej dla Zachodu mongolskiej strategii Moskwy piszą polscy sowietolodzy; bo pochłaniałem dziesiątki książek polskich więźniów łagrów; bo interesowałem się ponadprzeciętnie Czeczenią i metodami Putina. Dziś to wszystko ma nadal znaczenie, ale drugorzędne, minął bowiem czas obstawiania, a nadszedł czas twardych dowodów.
I dodaje: "U Ziemkiewicza nie podoba mi się więc nie brak wiary, lecz unikanie dyskusji na argumenty. Każdy poważny artykuł kwestionujący zamach powinien w grudniu 2012 r. odnosić się, najlepiej w pierwszym zdaniu, do tez naukowców uczestniczących w konferencji smoleńskiej, którzy przedstawili dowody na to, że samolot rozsadziły dwa wybuchy".
Publicyści spierają się nie tylko o zamach w Smoleńsku, lecz także o Jarosława Kaczyńskiego (który zdaniem Ziemkiewicza "korwinizuje" PiS) i rolę ruchu narodowego na prawicy.
Oba teksty w całości tylko w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie", którą warto kupić z jeszcze jednego ważnego powodu: dziś z "Codzienną" otrzymujecie medalik z krzyżem św. Benedykta. Ten wielki święty wielokrotnie doświadczył działania Boga w znaku Krzyża Jezusa Chrystusa. Dzięki jego łasce potrafił się oprzeć działaniom szatana. Niech także dla Czytelników medalik będzie przypomnieniem prawd wiary i tarczą chroniącą przeciw zakusom złego.