Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Testy niezawisłości" sędziów do kosza. Ważny wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek o niekonstytucyjności przepisów, które określają zakres oraz sposób badania wymogów niezawisłości i bezstronności sędziów sądów powszechnych, wojskowych oraz Sądu Najwyższego, czyli tzw. testów niezawisłości sędziego.

Zakwestionowane przez TK przepisy dotyczą badania kwestii spełniania przez sędziego wymogów niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania po powołaniu, czyli przepisów ustanawiających mechanizm tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego.

Regulacje te znalazły się w ustawach sądowych latem 2022 r. w związku ze sporami dotyczącymi powołań sędziów dokonanych po 2017 r. oraz związanymi z tym orzeczeniami trybunałów europejskich. Jak przyznał TK w tym okresie powołanych zostało zapewne już ponad 2 tys. osób.

- Sama nazwa testu wywodzi się z treści kontrolowanych przepisów, ale jest nieadekwatna, a nawet myląca, gdyż w istocie test nie odnosi się do niezawisłości i bezstronności, lecz do trybu powołania sędziego

- mówił w uzasadnieniu orzeczenia wiceprezes TK, sędzia Bartłomiej Sochański.

Jak dodał „dla oceny bezstronności i niezawisłości sama ocena procedury powołania sędziego nie jest miarodajna”. - Odwołanie w ramach tzw. testu do procedury powołania na urząd sędziego prowadzi do zastosowania środka znacznie bardziej ingerującego w status sędziego, ponieważ pozwala na zakwestionowanie możliwości wykonywania przez niego funkcji nie ze względu na jego zachowanie lub konkretne relacje występujące w danej sprawie, lecz ze względu na zdarzenie mające miejsce przed objęciem urzędu - uzasadniał Sochański.

- Indywidualny sędzia staje się podmiotem, który ponosi daleko idące konsekwencje konfliktu o kształt organów państwa i o zadania tych organów - mówił sędzia Sochański. Wskazał, że przepisy te mogą prowadzić do destabilizacji składów orzekających i prowadzić do „ograniczenia efektywności wymiaru sprawiedliwości”.

Wtorkowy wyrok TK zapadł w składzie pięciu sędziów pod przewodnictwem Stanisława Piotrowicza. Poza sędzią Sochańskim w składzie byli również sędziowie: Wojciech Sych, Rafał Wojciechowski i prezes TK Bogdan Święczkowski. Przepisy Prawa o ustroju sądów powszechnych, Prawa o ustroju sądów wojskowych oraz ustawy o Sądzie Najwyższym odnoszące się do tych „testów” oraz zasad ich przeprowadzania zaskarżył do TK w sierpniu br. I prezes SN Zbigniew Kapiński.

Test niezawisłości upadł już wcześniej

Sochański wskazał, że wtorkowe „ujęcie problemu konstytucyjnego nawiązuje do niedawnego wyroku TK z lutego br.”. - Tamten wyrok był pierwszą precedensową wypowiedzią orzeczniczą TK, w której „test niezawisłości i bezstronności” sędziego został poddany kontroli zgodności z konstytucją, nie z perspektywy ustrojowej lecz z perspektywy prawa sędziego do równego dostępu i niezakłóconego wykonywania służby na jednakowych zasadach. Wtorkowy wyrok TK tę linię orzeczniczą kontynuuje i rozwija - powiedział sędzia TK.

TK wypowiedział się już bowiem w sprawie tej procedury - w odniesieniu do sędziów sądów administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego - w wyroku z 25 lutego br. Wtedy Trybunał orzekł o niekonstytucyjności tych regulacji zawartych w Prawie o ustroju sądów administracyjnych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska