- Nie wiadomo, czy tygodnik "Uważam Rze" przetrwa te zmiany. Ważniejsza jest jednak ich przyczyna, a więc względy polityczne i niezgoda właściciela na samodzielność redakcji. Pamiętajmy, że w przypadku "Uważam Rze" to nie dziennikarze przyszli do tytułu stworzonego przez Grzegorza Hajdarowicza, ale było na odwrót: to Hajdarowicz przejął funkcjonujące pismo i redakcję. Wydawało się, że powinien w takiej sytuacji uszanować renomę i profil pisma; stało się jednak inaczej - uważa Tomasz Sakiewicz.
- Zatrudnienie Jana Pińskiego na stanowisku redaktora naczelnego to zmiana o 180 stopni, i to zaskakująca, bo nowy naczelny ma za sobą zupełnie nieudany start tygodnika "Wręcz przeciwnie", którego okładka - przypomnę - obrażała uczucia ludzi wierzących. Piński to także bardzo dobry znajomy Romana Giertycha, niewykluczone więc, że tygodnik w nowej odsłonie będzie reprezentował poglądy "rządowej endecji" - dodaje naczelny "Gazety Polskiej".
Tomasz Sakiewicz mówi też: - Zapraszam Pawła Lisickiego, jak i innych autorów, którzy odejdą z "Uważam Rze", do współpracy z "Gazetą Polską" i innymi naszymi mediami.
