Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Trybunał Stanu przykrywką dla porażek rządu

Klub PO żąda postawienia przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. Politycy PiS-u i Solidarnej Polski zgodnie twierdzą, że jest to intryga polityczna.

Autor:

Klub PO żąda postawienia przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. Politycy PiS-u i Solidarnej Polski zgodnie twierdzą, że jest to intryga polityczna. Sceptyczny jest także PSL, który pod kierownictwem Janusza Piechocińskiego coraz bardziej dystansuje się od pomysłów współkoalicjanta.

Platforma zarzuca byłemu premierowi oraz byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in. naruszenie konstytucji. Jarosław Kaczyński ich zdaniem na początku rządów PiS-u, choć nie był premierem, faktycznie rządził Radą Ministrów. Zbigniewowi Ziobrze zarzuca się przekroczenie uprawnień i nadzór nad niepodległymi mu bezpośrednio służbami. W obu wnioskach jest mowa o nieprawidłowych, zdaniem Platformy, działaniach w „walce z układem”, a na poparcie tych zarzutów przedstawione są rzekome dowody z dwóch komisji śledczych – komisji badającej przyczyny śmierci Barbary Blidy i komisji ds. nacisków na służby specjalne. Wnioskom PO przyklaskują posłowie SLD i Ruchu Palikota. Zdaniem tych ostatnich zarzuty są oczywiste.

– Tusk zapowiedział, że chce spokoju, po czym wyleciał do Brukseli, a jego pomagierzy złożyli wniosek. Kiedy zestawić to z jego słowami, że w jednym kraju trudno ułożyć sobie życie z liderem opozycji, to doskonale widać, że premierowi marzy się sytuacja polityczna żywcem przeniesiona z Ukrainy – mówi „Codziennej” Joachim Brudziński. Przewodniczący komitetu wykonawczego PiSu uważa wnioski za bezzasadne: – Przecież nawet Andrzej Czuma, szef komisji ds. nacisków na służby specjalne, jednoznacznie stwierdził, że to wszystko duby smalone, a nie merytoryczne zarzuty. – Ten wniosek to przykrywka, bo rząd jest całkowicie nieskuteczny, czego najlepszy dowód mamy dziś w Brukseli – dodaje.

Również Zbigniew Ziobro uważa, że wniosek PO ma przykryć porażkę negocjacji ws. budżetu Unii Europejskiej. – Premier czuje, że może wrócić z nich „na tarczy” i dlatego robi komedię – mówi Ziobro. – Jeśli jednak wnioski przejdą, będzie to doskonała okazja do wyświetlenia patologii Platformy Obywatelskiej – zapowiada Ziobro w rozmowie z „Codzienną”.

Specjaliści są jednak sceptyczni co do tego, czy wnioski przejdą. – Z powodu układu sił w Sejmie wniosek nie ma szans. Jest to raczej wydarzenie medialne niż konkretne działanie polityczne – mówi „Codziennej” dr Maciej Zakrzewski z Uniwersytetu im. Jana Pawła II. – Ten wniosek jest raczej wynikiem walki politycznej niż decyzją podyktowaną troską o stan państwa – dodaje.

Politolog zwraca uwagę, że przed Trybunałem Stanu nie stanęli nawet członkowie WRON-u odpowiedzialni za wprowadzenie stanu wojennego, choć w ich wypadku zarzuty były oczywiste.

O tym, że pomysł z Trybunałem Stanu nie przypadł do gustu nawet współkoalicjantom, świadczy wypowiedź Janusza Piechocińskiego. Nowy prezes PSL-u mówi, że nie widzi powodu, by eskalować napięcie w debacie publicznej. – Wniosek czeka na ocenę formalną i prawną, jest za wcześnie, by się na ten temat wypowiadać – ucina pytany przez „Codzienną” poseł PO Andrzej Halicki.

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane