Tydzień temu przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszyły dwa procesy o ochronę dóbr osobistych Amber Gold wobec KNF.
W pierwszym pozwie z lata br. Amber Gold kwestionuje zasadność umieszczenia spółki na „czarnej liście” KNF w grudniu 2009 r. Powodem drugiego złożonego wtedy pozwu było pismo KNF rozesłane w sprawie Amber Gold do banków.
W pozwach spółka twierdzi, że działania KNF godziły w jej dobre imię i renomę. Amber Gold domaga się przeprosin za „bezprawne i niezgodne z prawdą” ostrzeżenia publiczne KNF co do ryzyka dla klientów spółki.
Powód żąda publikacji przeprosin na głównych portalach informacyjnych, w TVP Info o godz. 20 oraz na stronie internetowej KNF. Ponadto spółka żąda sądowego zakazu umieszczania tych ostrzeżeń oraz usunięcia ich z archiwum KNF w internecie. W pierwszym pozwie spółka chce też wpłaty przez KNF 30 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny. W drugiej sprawie spółka bezskutecznie żądała zabezpieczenia pozwu przez zakazanie naruszania dóbr spółki przez KNF. Prokuratoria Generalna wnosi o oddalenie obu pozwów.
Amber Gold kusiła klientów wysokim oprocentowaniem inwestycji, przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. W sierpniu br. Amber Gold ogłosiła decyzję o likwidacji, nie wypłacając ulokowanych środków i odsetek tysiącom klientów firmy.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku przedstawiła prezesowi Amber Gold Marcinowi P. siedem zarzutów, m.in. prowadzenia bez zezwolenia działalności bankowej, posłużenia się sfałszowanym potwierdzeniem przelewu i oszustwa znacznej wartości. Grozi za to do 15 lat więzienia. 30 sierpnia gdański sąd aresztował Marcina P. na trzy miesiące.

