W zaistniałej sytuacji, mając na względzie dobre imię "Rzeczpospolitej", poinformowałem zarząd, że oddałem się do dyspozycji Rady Nadzorczej wydawnictwa "Presspublica". Do najbliższego posiedzenia Rady Nadzorczej przebywać będę na urlopie. Obowiązki kierowania redakcją powierzam mojemu zastępcy red. Andrzejowi Taladze - napisał Tomasz Wróblewski na stronach internetowych "Rzeczpospolitej".
Oświadczenie Wróblewskiego to efekt piątkowej głośnej publikacji w "Rz", a także redakcyjnego oświadczenia, które przez wiele osób zostało uznane za kompromitujące. Kierownictwo "Rzeczpospolitej" odcięło się w nim de facto od autora publikacji Cezarego Gmyza i stwierdziło, że "Rzeczpospolita" pomyliła się, pisząc o trotylu i nitroglicerynie. Potem - na prośbę Gmyza - oświadczenie zmieniono, ale i tak jego pierwotna treść została wykorzystana przez reżimowe media do dyskredytacji tekstu o obecności materiałów wybuchowych we wraku Tu-154.