Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Problem z finansami TK. Święczkowski: Jeśli zabraknie pieniędzy, to będzie odpowiedzialność dwojga sędziów

Jeśli nie będzie pieniędzy dla sędziów, dla pracowników, na funkcjonowanie TK, to jest tylko i wyłącznie odpowiedzialność sędziów Bentkowskiej i Szostka, którzy wyszli ze zgromadzenia ogólnego. Oni wyszli, żeby zaprotestować, że w ZO biorą udział tzw. sędziowie-dublerzy i nie bierze udziału tych czterech, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem - mówił

W projekcie przyszłorocznego budżetu, który w ubiegły piątek trafił do Rady Dialogu Społecznego, nie przewidziano i nie ujęto budżetu Trybunału Konstytucyjnego.

„W przypadku Trybunału Konstytucyjnego minister finansów nie otrzymał skutecznie aktu planistycznego podlegającego włączeniu do projektu ustawy budżetowej na rok 2027”

- wskazano. W tym roku budżet ten był określony na około 67,4 mln zł.

Prezes TK Bogdan Święczkowski przekazał ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu projekt budżetu TK na 2027 r. Dodał, że projekt ten dwukrotnie był przedmiotem obrad zgromadzenia sędziów TK, ale z braku kworum nie został przez nie przyjęty i dlatego informację o nim przekazuje prezes TK. Prezes Trybunału dodał jednocześnie, że „w dotychczasowej, wieloletniej praktyce, Zgromadzenie Ogólne przyjmowało przy tym tego typu uchwały właśnie po włączeniu przez ministra finansów do projektu ustawy budżetowej dochodów i wydatków Trybunału w kształcie przedstawianym przez prezesa Trybunału”.

Dziś prezes TK wyjaśniał kwestię finansowania na antenie TV Republika. 

- Dwukrotnie zwoływałem zgromadzenie ogólne. Pierwsze zostało zakłócone przez dwie osoby, które nie zostały zaproszone, a wtargnęły na teren zgromadzenia. Za drugim razem zaprosiłem dwie osoby wybrane przez Sejm na sędziów, które nie złożył ślubowania - uczestniczyły w tym zgromadzeniu, wypowiadały się, natomiast wobec zachowania sędziego [Dariusza] Szostka i sędzi [Magdaleny] Bentkowskiej, którzy nagle opuścili ZO, nie odbyło się głosowanie nad budżetem Trybunału, nie było kworum - mówił Święczkowski.

- Jeśli nie będzie pieniędzy dla sędziów, dla pracowników, na funkcjonowanie TK, to jest tylko i wyłącznie odpowiedzialność sędziów Bentkowskiej i Szostka, którzy wyszli ze zgromadzenia ogólnego. Oni wyszli, żeby zaprotestować, że w ZO biorą udział tzw. sędziowie-dublerzy i nie bierze udziału tych czterech, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem

- dodał.

Zachowanie sędziów Bentkowskiej i Szostka prezes TK określił mianem "co najmniej nieetycznego". W jego opinii, to sąd oceni, czy było bezprawne.

Bogdan Święczkowski wskazał, że nie wie jeszcze, czy podejmie kolejną próbę zwołania zgromadzenia ogólnego.

- Nie dam się zastraszyć i nie poddam się szantażowi, TK będzie dalej funkcjonował

- zadeklarował.

"Nie będę występował do Tuska"

Święczkowski wskazał, że we wszystkich krajach, gdzie funkcjonują, "trybunały konstytucyjne to jest odrębna władza, której finansowanie jest niezależne od władzy wykonawczej czy ustawodawczej"

- Jeżeli władza sądownicza jest zależna od woli polityka, to przestaje być władzą niezależną, a sędziowie przestają być niezawiśli. Być może Tuskowi się wydaje, że nie da finansowania na TK, a potem ja będę zwracał się o pieniędzy z rezerwy celowej czy ogólnej na wynagrodzenia czy stany spoczynku - tak nie będzie. Ja nie będę występował o rezerwę, żeby nikt mi nie powiedział i sam nie będę się narażał na to, że będę ograniczał niezależność TK jako najważniejszego elementu władzy sądowniczej, oraz żeby Tusk nie wpływał na niezawisłość sędziów TK

- wskazał prezes TK.

W sytuacji, gdyby Trybunał został z zerowym budżetem, Bogdan Święczkowski zapowiedział kierowanie pozwów do prezesa Rady Ministrów i ministra finansów.

- Być może uda się dokonać jakichś renegocjacji umów. Zostaną wypowiedziane wszystkie umowy, co do pracowników będziemy się starać, by ich nie zwalniać. Zobaczymy, jak to się zakończy. Stoję na stanowisku, że w polskim parlamencie jakiś zdrowy rozsądek zwycięży. Jestem przygotowany, że by sam siedzieć w TK - stać mnie, mam oszczędności. Najgorzej się to odbije na Polkach i Polakach - dodał.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, TV Republika

NAJNOWSZE Polska