Według gazety głos generała "rozpoznał" pracujący w Dowództwie Sił Powietrznych oficer, skierowany do Rosji jako tłumacz - płk rez. Wiesław Kędzierski. Wzmianka o generale znalazła się w transkrypcji głosów oraz w raporcie MAK. Potem tę atrybucję wprowadził do dokumentów komisji Millera ppłk Robert Benedict, przewodniczący podkomisji lotniczej.
Nie jest to żaden odrębny wątek śledztwa!!! Czynności prokuratorów zmierzają do zebrania wszelkich danych umożliwiających ocenę wartości dowodowej dokumentu zwanego potocznie "Raportem Millera" - dowiedział się "NDz" w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej.

