Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Seremet kręci po naszej publikacji

Przeniesione śledztwo, przesłuchanie posła i pokrętne tłumaczenia prokuratora generalnego. Wczorajszy dzień przyniósł kolejne znaki zapytania w aferze Amber Gold.

Autor:

Przeniesione śledztwo, przesłuchanie posła i pokrętne tłumaczenia prokuratora generalnego. Wczorajszy dzień przyniósł kolejne znaki zapytania w aferze Amber Gold. – To kolejne argumenty za powołaniem komisji śledczej – twierdzi opozycja.

„Codzienna” ustaliła, że kilka tygodni temu stołeczni śledczy otrzymali zawiadomienie Tomasza Kaczmarka, posła PiS-u, w sprawie popełnienia przestępstwa ulokowania pieniędzy z funduszu operacyjnego Agencji Wywiadu w Amber Gold. Sprawa jest pokłosiem informacji o zdefraudowaniu 2 mln zł z AW, o czym również „Codzienna” pisała w sierpniu. Defraudacja wyszła na jaw przy okazji sprawdzania przez księgowego wydatków z funduszu operacyjnego. W sejfie AW zamiast pieniędzy miały się znajdować pocięte papiery.

W piatek głos w tej sprawie zabrał prokurator generalny Andrzej Seremet. W Radiu ZET twierdził, że nie ma takiego postępowania. – Mogę potwierdzić tylko, że jest prowadzone śledztwo w sprawie defraudacji funduszy w Agencji Wywiadu, ale to śledztwo nie ma żadnego związku ze sprawą Amber Gold. To są niezależne śledztwa – powiedział Andrzej Seremet. Sprawa wywołała do odpowiedzi również MSW. – Nie jest prawdą, jakoby którakolwiek polska służba specjalna, w tym Agencja Wywiadu, lokowała środki z funduszu operacyjnego w piramidzie finansowej Amber Gold – podała rzecznik tego ministerstwa Małgorzata Woźniak. Tymczasem poseł Kaczmarek ujawnił portalowi Niezależna.pl, że otrzymał już wezwanie w tej sprawie. – Przesłuchanie ma się odbyć we wtorek o godz. 11 – mówi „Codziennej” poseł Kaczmarek. – Jeśli prokurator Seremet nie wie, co się dzieje w podległych mu prokuraturach, to nie za dobrze to świadczy o prokuratorze generalnym – dodaje.

Jednocześnie Seremet zadecydował, że główne śledztwo w sprawie Amber Gold zostanie przeniesione z Gdańska do Łodzi. Poinformował o tym rzecznik prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk. Według niego decyzja zapadła po spotkaniu Seremeta z gdańskimi prokuratorami. – Prokuratorzy, kierując się dobrem śledztwa, uważają, że atmosfera, która narosła wokół postępowania i osób je prowadzących, stała się do tego stopnia nieznośna, że czynności tego śledztwa mogłyby być sabotowane przez niektórych uczestników tego postępowania, podważana wiarygodność prokuratorów, a to nie jest atmosfera, która sprzyja dobru śledztwa – tłumaczył w piątek Seremet.

Ta decyzja nie dziwi prof. Krzysztofa Szczerskiego, autora raportu o aferze Amber Gold. – Układ polityczno-towarzyski, który zawiązał się w Gdańsku, sprawia, że sprawa absolutnie nie może być tam prowadzona. Tamtejsza prokuratura zwyczajnie nie ma społecznego zaufania – komentuje poseł PiS-u.

To wszystko potwierdza, że w tej sprawie potrzebna jest komisja śledcza i na najbliższym Konwencie Seniorów poruszę tę kwestię – mówi  „Codziennej” przewodniczący klubu parlamentarnego PiS-u Mariusz Błaszczak.



Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska