Protest zorganizował Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych oraz Sierpień 80. Manifestanci dotarli pod kancelarię premiera, gdzie miało stanąć "europejskie białe miasteczko". Przewodnicząca OZZPiP Iwona Borchulska powiedziała, że Zarząd Dróg Miejskich nie wydał jednak zgody na taką formę protestu, więc "białe miasteczko" stanie, ale "w symbolicznej formie".
Członkowie delegacji, która złożyła petycję, wyrazili oburzenie, że przyjęto ich tylko w hallu budynku.
W manifestacji obok pielęgniarek uczestniczyli też przedstawiciele forum związków zawodowych Sierpnia 80, górnicy i ratownicy medyczni. Protestujący trzymali transparenty z hasłami: "Córeczka premiera bloguje, 2,5 miliona dzieci głoduje", "Szpitale dla ludzi nie dla zysku", "Umowa o pracę jest prawem", "Praca 24 godziny - bomba zegarowa". Wznoszono okrzyki m.in. "Tusku, Tusku wywieziemy cię na wózku". Pielęgniarki miały czepki i białe fartuchy. Słychać było dźwięk gwizdków i wuwuzeli.
Pielęgniarki trzymały też nosze, na których ułożyły czepek pielęgniarski z napisem "agonia". W manifestacji wzięli udział pracownicy Centrum Zdrowia Dziecka.

(fot. Paweł Supernak/PAP)


