Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

We wrześniu ekshumacja śp. Anny Walentynowicz

Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie", we wrześniu dojdzie do ekshumacji zwłok śp. Anny Walentynowicz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Domagała się tego rodzina, która wcześniej zapoznała się z rosyjską dokumentacją medyczną. Wojskowa P

Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie", we wrześniu dojdzie do ekshumacji zwłok śp. Anny Walentynowicz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Domagała się tego rodzina, która wcześniej zapoznała się z rosyjską dokumentacją medyczną.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie chce jeszcze oficjalnie potwierdzić, że zdecydowała się na ekshumację.

– O rozstrzygnięciu prokuratury w zakresie wniosku dowodowego złożonego przez rodzinę śp. Anny Walentynowicz, dotyczącego ekshumacji jej zwłok, w pierwszej kolejności dowiedzą się pokrzywdzeni oraz ich pełnomocnik. Prokuratura nie podejmuje pochopnie tego typu decyzji. Do jej podjęcia muszą być spełnione określone formalnoprawne przesłanki oraz musi być zgromadzony odpowiedni materiał dowodowy, w oparciu o który może nastąpić tego typu rozstrzygnięcie procesowe – wyjaśnia nam rzecznik prasowy prokuratury kpt. Marcin Maksjan. Także mecenas Stefan Hambura, pełnomocnik rodziny Anny Walentynowicz, potwierdza jedynie, że złożył wniosek do prokuratury.

Jednak jak się dowiedzieliśmy, do ekshumacji faktycznie dojdzie, i to już we wrześniu. Zdaniem Antoniego Macierewicza, przewodniczącego zespołu parlamentarnego badającego katastrofę, ta czynność powinna być wykonana z urzędu po stwierdzeniu, że sekcji nie przeprowadzono rzetelnie.

– To wszystko jest wynikiem fundamentalnego zaniechania, wynikającego w moim przekonaniu z działań na granicy matactwa ze strony pana generała, wtedy pułkownika, Krzysztofa Parulskiego, który nie zlecił uczestnictwa polskich prokuratorów i lekarzy w rosyjskich sekcjach zwłok. Następnie nie dokonał sekcji zwłok po powrocie ciał do Polski. Śledczy zachowują się tak, jakby się bali. To zachowanie kwalifikuje się w kodeksie karnym jako matactwo – przypomina Antoni Macierewicz.

Wyniki sekcji mogą okazać się przełomowe dla śledztwa ws. katastrofy. Ciało, które leży w grobie Anny Walentynowicz znaleziono bowiem wewnątrz rozerwanego fragmentu kadłuba, w sektorze numer osiem (miejsce katastrofy prokuratura podzieliła na kilkanaście sektorów). Jeśli na pokładzie tupolewa doszło do wybuchu, to zdaniem ekspertów zespołu Macierewicza właśnie w tym miejscu najprawdopodobniej było jego epicentrum.

Wczoraj okazało się, że są już wyniki badań tomografem komputerowym zwłok Przemysława Gosiewskiego, wicepremiera w rządzie PiS, oraz prof. Janusza Kurtyki, prezesa IPN. Jak się dowiedzieliśmy, biegli z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Krakowie stwierdzili, że obrażenia kośćca prawdopodobnie nastąpiły w wyniku katastrofy lotniczej. Nie ma jeszcze wyników szczegółowych badań dotyczących m.in. tkanek miękkich. Jak dowiedziała się „Codzienna", podczas badań stwierdzono całkowity rozkład pęcherzyków płucnych, a to oznacza, że bezpowrotnie przepadła szansa ich zbadania.
 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska