Podczas trzech wiosennych miesięcy doszło do katastrofy pod Szczekocinami, 8 kolizji pociągów, 32 wykolejeń, 49 wypadków na przejazdach i 84 innych wypadków. – Na kolei igra się z ogniem, a bezpieczeństwo jest realnie zagrożone – mówi Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych. Od wielu miesięcy apeluje w imieniu związku o podniesienie bezpieczeństwa na kolei, dotąd jednak bezskutecznie. Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”, w najbliższych tygodniach na nadzwyczajnym spotkaniu Konfederacji może zostać podjęta decyzja o strajku maszynistów.
W zeszłym roku pod koniec sierpnia, czyli w okresie wzmożonego ruchu kolejowego ze względu na powroty z wakacji, maszyniści grozili 48-godzinnym strajkiem. Ostatecznie pociągi nie stanęły, bo minister transportu Sławomir Nowak po wielogodzinnych negocjacjach z kolejarzami obiecał zmiany i zaangażowanie resortu w poprawę bezpieczeństwa. – W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego liczba wypadków na sieci kolejowej w Polsce uległa jednak zmniejszeniu. W resorcie działa Zespół Bezpieczeństwa w Ruchu Kolejowym. Na posiedzeniu 31 maja br. został przedstawiony pakiet bezpieczeństwa na kolei. Zawiera on zmiany ustawowe, w procedurach, a także w sposobie działania Urzędu Transportu Kolejowego – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy MT.
31 maja faktycznie odbyło się spotkanie, podczas którego minister ogłosił pakiet 10 kwestii kluczowych dla bezpieczeństwa. 6 lipca miało się odbyć kolejne spotkanie przedstawiające harmonogram wdrożenia poszczególnych elementów pakietu bezpieczeństwa. Tymczasem według Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych zamiast harmonogramu „mamy do czynienia z kolejnymi próbami marginalizowania tematu i akceptacji warunków zagrażających bezpieczeństwu kolejowemu w Polsce”. Na forach kolejowych roi się od wpisów maszynistów oburzonych na tzw. kolejowy terroryzm. Okazuje się, że pracują praktycznie bez odpoczynku, nawet 24 godz. na dobę. Ministerstwo Transportu twierdzi, że ustawa o warunkach i czasie pracy na kolei powinna być gotowa… w grudniu 2013 r.
– Po katastrofie pod Szczekocinami minister transportu zapowiadał, że poświęci wiele uwagi podniesieniu bezpieczeństwa. Tymczasem Sławomir Nowak rozmija się z tymi deklaracjami. W ostatnich tygodniach wykluczono z zarządu PKP PLK prezesa technicznego. Został członek zarządu od spraw kadr, PR, finansów czy zarządzania. A kolej to technika, a nie PR-owe sztuczki – mówi poseł Janusz Piechociński z PSL.
Na to samo zwraca uwagę Jerzy Polaczek, b. minister transportu: – Tak naprawdę nikt nie ponosi odpowiedzialności za ten stan rzeczy. W zarządach spółek kolejowych nie ma osób zajmujących się bezpieczeństwem.
