Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rosjanie mogą przejąć nasze rurociągi

Sejm w tym tygodniu ma się zająć poselskim projektem nowelizacji ustawy „Prawo energetyczne”, który przygotowano w zdumiewającym tempie.

Autor:

Sejm w tym tygodniu ma się zająć poselskim projektem nowelizacji ustawy „Prawo energetyczne”, który przygotowano w zdumiewającym tempie. Projektu nie poddano nawet uzgodnieniom między resortami ani konsultacjom społecznym. Pośpiech może doprowadzić do tego, że Gazprom przejmie kontrolę nad polskimi rurociągami.

Wnioskodawcą projektu jest Andrzej Czerwiński, odpowiedzialny w PO za program sektora energetycznego - ten sam, który przed wyborami w 2007 r. był przeciwnikiem krytykowania budowy Gazociągu Północnego i powiedział rosyjskiej agencji Interfax, że Polska powinna przyłączyć się do niego.

 – To niepokojące, że tak ważny projekt trafia pod obrady Sejmu niejako z boku, od posłów, gdy od miesięcy toczą się równolegle prace w rządzie nad tą ustawą. Trzeba ten projekt mocno prześwietlić, czy przypadkiem proponowane przepisy nie podważą funkcji Gaz-Systemu jako operatora polskiego odcinka Gazociągu Jamalskiego – powiedział „Gazecie Polskiej Codziennie” poseł PiS Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki.

PO nadzwyczajny pośpiech w pracy tłumaczy koniecznością pilnego dostosowania prawa energetycznego do unijnych dyrektyw z  tzw. III pakietu energetycznego. Za niedostosowanie prawa grożą nam sankcje finansowe. Pakiet ten zakłada, że od 2013 r. gazociągami w krajach UE mają zarządzać niezależni od dostawców ropy czy gazu operatorzy, którzy muszą zapewnić do nich wolny dostęp wszystkim na równych prawach. Podpisując umowę z Polską Gazprom musiał więc zgodzić się na przejęcie przez państwowy Gaz-System kontroli nad polskimi gazociągami, którą dotąd sprawowali Rosjanie jako współwłaściciele EuRoPol Gazu.

Rosjanie szukają kruczków prawnych i przepisów przejściowych, które umożliwiłyby im łączenie roli właściciela rurociągów i ich operatora. Aby pomóc Gazpromowi utrzymać dominującą pozycję, do umowy gazowej podpisanej w 2010 r. przez wicepremierów Waldemara Pawlaka i Igora Sieczyna wprowadzili zapis, że w wypadku kolejnych zmian w prawie międzynarodowym strona polska będzie sprzyjała temu, by EuRoPol Gaz ponownie stał się operatorem gazociągów w Polsce. Dyrektywy unijne dopuszczają możliwość działania kilku operatorów sieci i niekoniecznie muszą to być spółki skarbu państwa, co oznaczałoby, że Gaz-System może mieć na rynku konkurentów. Zezwalają też państwom członkowskim UE na niestosowanie restrykcyjnych zasad rozdziału kompetencji wobec przedsiębiorstw obsługujących mniej niż 100 tys. odbiorców przyłączonych do systemu gazowego. Taki zapis znalazł się w poselskim projekcie ustawy, w którym dodano też, że w tym wypadku sprzedaż paliw gazowych w ciągu roku nie może przekroczyć 100 mln m3. Zdaniem Janusza Kowalskiego, eksperta ds. bezpieczeństwa energetycznego, różne środowiska już zgłaszają chęć wnoszenia poprawek.

W projekcie nie ma zapisów gwarantujących spółce skarbu państwa Gaz-Systemowi pełnienie – jako jedynemu – funkcji operatora sieci. Nie ma też formuły zabezpieczającej, że ma to być spółka skarbu państwa, co wpisałoby się w  bezpieczeństwo energetyczne Polski. Poza tym kryteria, które musi spełnić operator, są niejasne i pozostawiają pole do interpretacji. Zdaniem Piotra Naimskiego w interesie Polski jest, by rola Gaz-Systemu jako operatora gazowej sieci przesyłowej była niepodważalna.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska