Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wywiad z Małgorzatą Ostrowską

Chciałam nagrać płytę koncertową, choć wszyscy mi mówią, że płyty koncertowe się nie sprzedają. Trudno. Najwyżej się nie sprzeda.

Autor:

Chciałam nagrać płytę koncertową, choć wszyscy mi mówią, że płyty koncertowe się nie sprzedają. Trudno. Najwyżej się nie sprzeda. Nowa płyta już we wrześniu - mówi piosenkarka Małgorzata Ostrowska w rozmowie z Janem Pospieszalskim.

Pracujesz nad nową płytą. Zdecydowałaś się na wydanie koncertowe…

Tak. Nagrałam trzy koncerty. Mam nadzieję, że uda się nam te nagrania z kompletnie innymi klimatami złożyć w jedną płytę. To trudne zadanie, ale chcę, żeby ta płyta była różnorodna.

Nie ujmując niczego twoim produkcjom studyjnym, jesteś rasową artystką koncertową. Ostrowska na scenie to jest to!
I dlatego chciałam nagrać płytę koncertową, choć wszyscy mi mówią, że płyty koncertowe się nie sprzedają. Trudno. Najwyżej się nie sprzeda. Lubię studio, bo mogę eksperymentować, zmieniać koncepcje, nagrać jeszcze raz... Ale to koncerty są terenem, na którym czuję się najlepiej. Nowa płyta już we wrześniu.

Nagrywanie koncertów to też odwaga. Studio umożliwia dziś ogromną ingerencję w edycję głosu… No właśnie, kto z młodego pokolenia Cię powalił?
Chyba nikt… Ale cały czas czekam.

Ja też. Skąd bierzesz siłę?
Przez wiele lat w ogóle nie śpiewałam, szukając innego zajęcia, a i tak wróciłam na estradę, bo to jest to, co mnie najbardziej kręci. Te emocje, relacje artysta–słuchacz, to, że mogę mówić do publiczności swoim tekstem. Scena daje mi możliwość przekazywania myśli czy uczuć, których nigdy bym światu nie pokazała.

Całość wywiadu z Małgorzatą Ostrowską w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska