42-letni Mykoła Ł. po odczytaniu aktu oskarżenia przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Prosił pokrzywdzonych i ich rodziny o wybaczenie.
Wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Jej wymiar uzgodniony z prokuraturą to 5,5 roku więzienia i 15-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na terenie Polski.
Sąd na wniosek pełnomocnika jednej z oskarżycielek posiłkowych zasądził przerwę, aby pełnomocnik mógł skonsultować się ze swoją klientką.
Kara przewidziana w Kodeksie karnym za zarzucane kierowcy czyny przewiduje karę od roku do 12 lat więzienia.