W jaki sposób został Pan podwykonawcą na budowie autostrady A2?
Skontaktowała się ze mną firma Piotra Skrobowskiego, byłego piłkarza. Zapytał, czy nie zgodzimy się wykonywać prac budowlanych przy pozostawionej przez Chińczyków autostradzie A2.
Dlaczego Pan się zgodził?
Zdecydowałem się wejść na A2 z przyczyn patriotycznych. Bardzo zależało mi, żeby autostrada powstała przed Euro. Poza tym liczyły się kwestie prestiżowe – prace przy budowie tak ważnej autostrady wzbogaciłyby nasze portfolio.
Jaką rolę odgrywała firma Piotra Skrobowskiego?
Zajmowała się poszukiwaniem firm, które wykonywałyby prace na A2.
Co dostała w zamian?
Musiałem wpłacić 30 tys. zł na szkółkę piłkarską, w której trenuje syn Skrobowskiego. Miałem prawo wpłacić pieniądze na dowolny cel, w tym wypadku zostało to jednak na mnie wymuszone.
W jaki sposób?
Gdybym nie wpłacił tych pieniędzy, nie dostałbym kontraktu.
Całość wywiadu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
