Naukowcy powołują się na amerykańskie badania, podczas których symulowano odpadnięcie skrzydeł samolotów DC-7 i Lockheed Constellation.
"W naszej analizie punktem wyjścia jest stan skrzydła tuż przed brzozą. A więc nie robimy żadnego konkretnego założenia co do stanu już po jego oderwaniu - stan taki wytworzy się samoistnie na skutek procesu oddziaływania skrzydło - drzewo" - pisze prof. Marek Czachor w uzasadnieniu wniosku o grant na obszerny projekt badawczy.
Jak ujawnia „Nasz Dziennik”, grupa składa się z przedstawicieli czterech wydziałów Politechniki Gdańskiej i trzech zespołów badawczych Instytutu Maszyn Przepływowych PAN. Zespół liczy 15 pracowników naukowych i co najmniej drugie tyle współpracowników.
Projekt ma trwać dwa lata i obejmować komputerową pełną symulację ostatniej fazy lotu. Aby całość spełniała surowe wymogi rzetelności, naukowcy postanowili stworzyć cyfrowy model maszyny, a także wykonywać badania na drugim Tu-154M o numerze 102. Liczą też, że prokuratura wojskowa udostępni im nieobjęte tajemnicą materiały, w tym kopie plików zapisów rejestratora parametrów lotów i innych danych pozyskanych przez śledczych w Rosji.