W nocy na Babiej Górze panowały trudne warunki – silny wiatr, niska temperatura oraz intensywne opady śniegu utrudniały poruszanie się i zwiększały ryzyko wychłodzenia organizmu.
24-letnia Polka utknęła po słowackiej stronie
O pomoc dla 24-letniej turystki z Polski zwrócili się ratownicy GOPR do słowackiej Horskiej Zachrannej Służby (HZS). Na miejsce wyruszyło siedmiu ratowników. Jak podała HZS, kobieta była wyczerpana, wychłodzona i przemarznięta. Ratownicy udzielili jej pierwszej pomocy, zabezpieczyli przed dalszym wychłodzeniem, a następnie przetransportowali terenowym pojazdem na dół. Akcja zakończyła się o godzinie 3 nad ranem.
Lepiej unikać wędrówek
Ratownicy przypominają, że warunki w górach, szczególnie zimą, mogą gwałtownie się zmieniać. Niskie temperatury, silny wiatr, śnieg i ograniczona widoczność zwiększają ryzyko wypadków. „Przecenianie własnych sił, brak odpowiedniego sprzętu, ignorowanie prognoz pogodowych oraz źle zaplanowany czas wędrówki mogą zagrozić nie tylko zdrowiu i życiu turystów, ale także bezpieczeństwu ratowników” – podkreślają ratownicy HZS.
Wieczorem w środę ogłoszono pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego w rejonie Babiej Góry.