Jak Pani ocenia postawę rządzących oraz Prokuratury Wojskowej w kontekście ostatnich wydarzeń?
Jasną postacią był płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To on poinformował nas o ostatniej konferencji prokuratorów, na której podano informację o tym, że głosu mojego męża nie ma na nagraniach. To on przyjął mnie ze zrozumieniem. Widać było, że współczuje mi w tej nagonce. Poza tym media i służby specjalne –wszyscy stoją po stronie rządu. Rządzącym to pasuje, bo za wszelką cenę chcą obwinić mojego męża i pozostałych członków załogi TU-154. Polegli piloci nie mogą się bronić więc są winni, a my wdowy mamy milczeć. Jesteśmy niepotrzebne. To są działania żywcem wzięte z Układu Warszawskiego.
Jesteśmy świadkami kolejnej fali dezinformacji. Czy nie boi się Pani, że ten spektakl może trwać dłużej. Co musi się Pani zdaniem stać, by sytuacja uległa zmianie ?
Już dawno powinien się skończyć czas tych wszystkich „ekspertów” pokroju Edmunda Klicha. To człowiek mentalnie zawieszony w Układzie Warszawskim. Ich nie interesuje Polska. Będą dalej nam wmawiać swoje kłamstwa. bo są politycznie zaangażowani. Dopiero po katastrofie zobaczyłam, jak to funkcjonuje, jaki ten świat jest zakłamany. Ludzie muszą zacząć myśleć, a nie opierać się na wnioskach zmanipulowanych dziennikarzy, którzy zarabiają olbrzymie pieniądze za to ze wtłaczają kłamstwa polskiemu społeczeństwu. Dobrze, że są takie media jak „Gazeta Polska”, która broni prawdy.
Co chciałaby Pani powiedzieć wszystkim, którzy bronili honoru Pani męża? Mam na myśli ludzi z Krakowskiego Przedmieścia, ludzi związanych z „Gazetą Polską” i szeroko pojętym środowiskiem niepodległościowym.
Smoleńsk to była próba dla wszystkich Polaków. Jedni, jak akredytowany przy MAK Edmund Klich bezkrytycznie podeszli do rosyjskiej wersji wydarzeń. Inni bronili krzyża na Krakowskim Przedmieściu… jak wolności. Bo wolność w Polsce zawsze mierzy się krzyżami. Jestem im niezmiernie wdzięczna za poświecenie, wytrwałość i modlitwę. Za to ze nie dali się otumanić. Sama często się modlę, w najgorszych chwilach modlitwa i dla mnie jest wszystkim. Modlę się do Ojca Świętego i wiem, że nic mnie nie pokona. Nawet generał Tatiana Anodina przy pomocy firm piarowskich.
Cała rozmowa ukaże się w poniedziałkowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"