"Ciało gen. Andrzeja Błasika zostało znalezione w sektorze pierwszym. W sektorze tym znaleziono także dwanaście ciał i fragmentów ciał innych ofiar katastrofy" - stwierdził rzecznik prokuratury wojskowej, płk Zbigniew Rzepa, odpowiadając na pytania "Wprost".
Co więcej, jak informuje "Rzeczpospolita", w sektorze nr 1 nie znaleziono zwłok... pilotów Arkadiusza Protasiuka i Roberta Grzywny oraz mechanika Andrzeja Michalaka. – Ciała pozostałych członków załogi znaleziono w sektorach 2 i 3 – informuje Rzepa.
Oznacza to, Edmund Klich i Jerzy Miller kłamali, mówiąc, że znalezienie ciała Andrzeja Błasika w sektorze nr 1 wskazuje, że generał przebywał w kokpicie.
Po pierwsze: gdyby trzymać się tego rozumowania - 3/4 członków załogi przebywało w momencie katastrofy... poza kokpitem - co jest absurdem.
Po drugie: w kokpicie w chwili zniszczenia samolotu musiałoby znajdować się aż 13 osób, co jest niemożliwe.
– Trzynaście osób nawet fizycznie nie zmieściłoby się w kabinie – skomentował to w rozmowie z "Wprost" mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik wdowy po gen. Błasiku.