W liście do Donalda Tuska mecenas Stefa Hambura prosi o informację, czy taki monitoring w ogóle prowadzono.
- Czy Polska dysponuje możliwościami monitorowania lotów samolotów analogicznie do systemu używanego przez stronę internetową flightradar24.com (źródło: http://www.flightradar24.com/)? Jeżeli tak, to czy monitorowano w dniu 10.04.2010 roku lot samolotu rządowego Tu-154M, nr boczny 101, który rozbił się w katastrofie pod Smoleńskiem, a jeżeli nie monitorowano, to dlaczego tego nie zrobiono? - napisał pełnomocnik rodzin Anny Walentynowicz i Stefana Melaka.
Z podobnym pytaniem mecenas Hambura zwrócił się do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.
