Wobec groźby, że we wrześniu Fundusz Ubezpieczeń Społecznych straci płynność i nie będzie mógł regularnie wypłacać emerytur, Rada Ministrów przekazała FUS część pieniędzy z Funduszu Rezerwy Demograficznej. To rezerwa gromadzona po to, by za 20 lat, gdy w naszym kraju dojdzie do prawdziwej zapaści demograficznej, nie zabrakło pieniędzy na wypłatę tych świadczeń - czytamy w "Naszym Dzienniku".
O tym, że 1 września Fundusz Rezerwy Demograficznej ma przekazać ZUS 4 mld zł, zdecydował rząd na przedwczorajszym posiedzeniu. Tyle środków brakuje właśnie Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych na wypłatę bieżących emerytur. FUS prawie wyczerpał 37-miliardową dotację budżetową, a przychody z bieżących składek są zbyt szczupłe, aby dalej płynnie wypłacać świadczenia blisko 5 milionom emerytów.
"Nasz Dziennik" przypomina, że już w ubiegłym roku rząd Tuska – zasłaniając się kryzysem – zasilił FUS 7,5 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej.