„W imieniu delegacji Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim pragnę zdecydowanie zaprotestować przeciwko wystąpieniu posła Barry Madlenera podczas dzisiejszej debaty na temat priorytetów polskiej prezydencji. Słowa, które wypowiedział poseł Madlener pod adresem Polaków pracujących legalnie w Holandii, w zgodzie z przepisami narodowymi oraz unijnymi, były obraźliwe i godne najwyższego potępienia” – napisał europoseł Ryszard Legutko.
„Wolność przepływu towarów, usług, kapitału i osób to podstawa funkcjonowania wspólnej polityki ekonomicznej Unii Europejskiej, która nie może być kwestionowana wobec polskich obywateli na forum żadnej unijnej lub narodowej instytucji. Parlament Europejski jest miejscem, w którym zasiadają ludzie o różnych poglądach, posiadający często bardzo odmienną wizję przyszłości Unii Europejskiej. Jest też miejscem, gdzie posłowie otwarcie mogą swoje pomysły i poglądy przedstawiać. Jednak istnieje pewna granica, której przekraczać nie wolno - nawet w imię wolności słowa. Tą granicą jest obrażanie lub znieważanie innych. Artykuł 9 Regulaminu PE mówi, iż “Postępowanie posłów odznacza się wzajemnym szacunkiem, opiera się na wartościach i zasadach określonych w podstawowych aktach Unii Europejskiej”. W naszym odczuciu poseł Barry Madlener atakując Polaków legalnie pracujących w Holandii złamał zapisy tego artykułu. Dlatego zwracam się z apelem do Pana Przewodniczącego, aby skorzystał z przysługujących Panu na podstawie Art. 153 Regulaminu PE kompetencji i zastosował wobec posła Madlenera odpowiednie do jego przewinienia sankcje” - stwierdził w liście przewodniczący Delegacji Prawa i Sprawiedliwości.