- Te statystyki pokazują, że nadal mimo apeli nie kierujemy się na drodze zdrowym rozsądkiem. To zbyt duża liczba wypadków, osób zabitych, rannych - mówi rzecznik komendant głównego policji Mariusz Sokołowski. - Polakom wydaje się, że są dobrymi kierowcami, ale tak nie jest jeśli prędkość, brawura zwyciężają nad zdrowym rozsądkiem.
Najtragiczniejszym dniem weekendu była niedziela, gdy wiele osób zdecydowało się na "powroty". W 96 wypadkach, zginęły 22 osoby, a 127 zostało rannych.
Policjanci od początku weekendu apelowali by nie wsiadać za kierownicę pod wpływem alkoholu. Mimo to od środy do soboty zatrzymali aż 2795 pijanych kierowców. Najwięcej również w niedzielę, bo aż 590.
- To ogromna liczba. Każdego dnia zatrzymywaliśmy ponad pół tysiąca pijanych kierowców - dodał Sokołowski.
Od piątku trwał "Weekend bez Ofiar" - finał "Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa", w ramach którego przez cały czerwiec, w różnych miastach Polski organizowano happeningi edukacyjnej mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach.