Jak ustalił portal Niezależna.pl w okolice Ergo Areny przywożonych jest sporo „działaczy” Platformy Obywatelskiej, których bardziej od kongresu interesuje plaża i morze.
Podczas rozmowy z udającymi się do Ergo Areny osobami nasz reporter ustalił, że spora część osób przyjechała do Gdańska, ponieważ otrzymała możliwość uczestnictwa w „darmowej wycieczce nad morze”. Osoby te nie są działaczami ani nawet sympatykami Platformy Obywatelskiej. Ideowo nie utożsamiają się z linią partii.
Około południa w okolicach Ergo Areny można było zaobserwować osobliwe widowisko. Tłumy osób udawały się na miejsce konwencji PO, ale najprawdopodobniej po podpisaniu stosownej listy i odebraniu pamiątkowej opaski i biletu, większość opuszczała Ergo Arenę i udawała się na plażę.
Przechodząc obok manifestujących członków Klubu „Gazety Polskiej”, którzy trzymali transparenty z apelem o ujawnienie prawdy smoleńskiej, „działacze” PO pytali jedynie „Którędy na plażę?” i kierowali się w stronę morza.
Europoseł PO, Sławomir Nitras, pytany o ten zadziwiający proces turystycznej migracji, stwierdził jedynie ironicznie, że sam jest turystą.
Najwyraźniej „działacze" PO” zamiast wysłuchiwać słów premiera Donalda Tuska wolą „morza szum i ptaków śpiew”...