- W akcie oddania głosu zawarty jest cały sens demokracji. Pokażmy, że władzy w Polsce nie można przejąć na ulicy, a jedynie przy urnie wyborczej – tak twierdziła polityk Platformy Obywatelskiej jeszcze w 2014 r., gdy wygłaszała orędzie.
– podkreślała Kopacz.W tym akcie oddania głosu zawarty jest cały sens demokracji. Każdy ma prawo do suwerennej decyzji. Podejmuje ją sam, w zgodzie ze swoimi przekonaniami. Nikt nie ma prawa tej decyzji osądzać ani podważać
Co ciekawe, w identycznym tonie - choć nieco wcześniej - pisali redaktorzy "Gazety Wyborczej", którzy dzisiaj namawiają Polaków do wychodzenia na ulicę.
- to nie są słowa konserwatywnego publicysty lub polityka prawicy. Napisał je siedem lat temu, 12 sierpnia 2010 na łamach „Gazety Wyborczej, Seweryn Blumsztajn.Nie ma powodu, żeby demokratycznie wybrana władza negocjowała z grupą uzurpatorów. Nie można też rozmawiać z ludźmi, którzy znieważają przywódców demokratycznego państwa
CZYTAJ WIĘCEJ: Klasa redaktora Blumsztajna z „Wyborczej”. Spotkany w metrze rzucił: "Coś się panu pop...o"