Seweryn Blumsztajn pochodzi z Wrocławia. Działał w opozycji antykomunistycznej w okresie PRL. W 1989 wszedł w skład redakcji „Gazety Wyborczej”. W latach 2002–2006 kierował krakowskim dodatkiem tego pisma, w 2006 został redaktorem naczelnym warszawskiego dodatku lokalnego („Gazeta Stołeczna”).
„Gazeta Wyborcza „uraczyła” nas kiedyś artykułem Tomasza Żuradzkiego „Patriotyzm jest jak rasizm”. Na próżno szukać go na gazeta.pl. Tak jakby się nigdy nie pojawił. Ale w internecie można znaleźć (prawie) wszystko, dzięki temu przedstawiamy screen tekstu.

„W jego opinii taki tekst nigdy nie pojawił się w redakcji na ulicy Czerskiej. Czyżby zdolność zapominania faktów stała się przypadłością nękającą Pana Redaktora, czy całego zespołu redakcji z Czerskiej? Co, jeśli demencja starcza dopadła czołowe pióro polskiej lewicy? Starość nie radość” – pisze na Facebooku Ziemowit Piast Kossakowski.
A ten wpis ma związek z rozmową jaką przeprowadził z redaktorem pracującym przy Czerskiej.
Przedstawiamy fragment wymiany zdań pomiędzy Kossakowskim i Blumsztajnem:
Panie Sewerynie, jedno krótkie pytanko. Czy według Pana patriotyzm jest jak rasizm?
Nie, ... (tu niewyraźnie słychać ZOBACZ NAGRANIE) się wam – mówi Blumsztajn.
Dlaczego w takim razie na stronie Gazety Wyborczej ukazał się taki artykuł?
A czyj?
Jednej z pana koleżanek.
Ja nie wiem, nie czytałem tego.
Przecież Pan po Marszu Niepodległości w siedzibie Krytyki Politycznej opowiadał właśnie o tym, że patriotyzm jest jak rasizm.
Nie, to się coś Panu popieprzyło.
(…)
Dlaczego Pan tak brzydko się wyraża. Jest Pan redaktorem jednej z największych gazet w Polsce.
No to co, no.
CAŁA ROZMOWA
