Media hucznie głoszą dziś o tym, że być może Polak zajmie wysokie stanowisko w strukturach Unii Europejskiej. "Niektórzy urzędnicy Unii Europejskiej uważają, że objęcie przez aktualnego ambasadora Polski przy UE Andrzeja Sadosia stanowiska w Komisji Europejskiej stworzy w tej instytucji bastion antyliberalizmu" – napisało Politico. Do sprawy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl odniósł się poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński, który powiedział: - Myślę, że być może jest to właśnie spowodowane tym, że Polak pełniący ważną funkcję w instytucjach unijnych, swoją postawą mógłby zakłócić trend unijnej "bylejakości".
Sejm zajął się trzema poselskimi projektami dotyczącymi upraw konopi oraz nadzoru nad takimi uprawami. Dwa z nich zostały od razu odrzucone, w tym ten uzasadniany przez posłankę Koalicji Obywatelskiej Urszulę Zielińską. Jej klubowa koleżanka Klaudia Jachira z sejmowej mównicy apelowała, by rozmawiać o... marihuanie rekreacyjnej.