- Niemcy były wczoraj, teraz przychodzi (czas) na wschodnią UE - pisze niemiecki dziennik "Die Welt". Gazeta wskazuje, że wpływ na tę sytuację ma bardzo aktywne zaangażowanie Polski, Czech i Estonii w niesienie pomocy zaatakowanej Ukrainie i niemiecka wstrzemięźliwość w tej sprawie.
- Jeżeli Donald Tusk największym łajdactwem nazywa obronę polskiej granicy przed atakiem zorganizowanym przez Alaksandra Łukaszenkę i Władimira Putina, to mówi o nim wszystko jako o polityk - ocenił rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel.
"To jest kolejne kłamstwo, które Tusk sprzedaje. Ta broń ma przede wszystkim walor odstraszający potencjalnego agresora od agresji. To nie jest broń o charakterze ofensywnym" - skomentował wypowiedzi Tuska Tomasz Rzymkowski (PiS). Wiceminister edukacji w rozmowie z Michałem Rachoniem w TVP Info zauważył, że gdyby udało się sprowadzić do Polski amerykańską broń jądrową, automatycznie Polska dołączyłaby do światowej czołówki w dziedzinie obronności.