Doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez dwie maszyny z Białorusi. Były minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski oświadczył dziś, że należało bez ostrzeżenia zestrzelić białoruskie helikoptery. Co zrobiłby Tusk? Szef PO milczy, ale internauci już wiedzą. ZOBACZ MEMY
Kto, jak kto, ale opozycja, zwłaszcza z Platformy Obywatelskiej, nie ma żadnego prawa wypowiadać się na temat bezpieczeństwa Polski, nie ma żadnego prawa zabierać głosu w tej dyskusji - stwierdził szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Radosław Fogiel. Polityk PiS odniósł się w ten sposób do komentarzy przeciwników rządu, które rozbrzmiały po incydencie z białoruskimi śmigłowcami. Fogiel przypomniał, że biorąc pod uwagę dokonania opozycji w kwestii bezpieczeństwa RP, to jej przedstawiciele powinni teraz "pokornie słuchać i się uczyć".
"Widzę, że Aleksandr Łukaszenka podaje piłkę Donaldowi Tuskowi w postaci śmigłowców i trzyma za niego kciuki" - tak brzmiała odpowiedź wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Macieja Wąsika na pytanie o naruszenie polskiej granicy w Białowieży przez dwa białoruskie śmigłowce. Jak dodał polityk - "to ziarno rzucone przez Łukaszenkę, rośnie w postaci wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej".