"Prokurator Jacek Bilewicz nie mógł zostać, i nie został, skutecznie powołany na „pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego”, bowiem w dacie, w jakiej miało to nastąpić (12 stycznia 2024 r.) nie istniała, i nie istnieje nadal instytucja „pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego” - podkreślono w opublikowanym dziś stanowisku Zastępców Prokuratora Generalnego dotyczącego próby bezprawnego pozbawienia funkcji Prokuratora Krajowego i obsadzenia tej funkcji w trybie nieznanym ustawie. Publikujemy pełną treść dokumentu.
- Pierwsze były media, bo informują; druga była prokuratura, bo ściga; jest też już chaos w sądownictwie, łamanie kręgosłupów sędziom, zastraszenia środowiska - mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa. Odnosi się również do proponowanych przez ministra sprawiedliwości zmian z KRS: „To chęć przejęcia stanowisk w Radzie przez przedstawicieli stowarzyszeń Iustitia i Themis. (...) Nie dość, że projekt narusza konstytucję w kilku miejscach, to chcą mieć pewność, że ich przedstawiciele zostaną wybrani do Rady. I na wszelki wypadek wykluczają z prawa do kandydowania do Rady ponad 3 tysiące sędziów. Proszę sobie wyobrazić większą dyskryminację”.
- Mamy do czynienia z grą pozorów. Przedstawia się nowego człowieka na stanowisko Prokuratora Krajowego po to, żeby uzasadnić siłowe wejście do tej instytucji - skomentował ostatnie działania ministra sprawiedliwości Adama Bodnara adwokat Bartosz Lewandowski z Instytutu Ordo Iuris. Goszcząc na antenie Telewizji Republika wyjaśnił, dlaczego argumentacja prokuratora generalnego w tej sprawie nie ma żadnego sensu.