To przeszukanie dotyczy spraw z 2018 roku, konkretnie Marszu Niepodległości. Prokuratura poszukuje jednego człowieka, który na tym zgromadzeniu miał kogoś zastraszać - przekazał Robert Bąkiewicz. W tym samym czasie, kiedy pod niedorzecznym pretekstem służby usiłują przejąć nośniki Bąkiewicza, umarzane są sprawy oszczerców obrońców polskich granic.
Wystarczyło, by poseł Marcin Horała mówił o tym, co dzieje się obecnie w Polsce, by z sali, w której byli też politycy koalicji rządzącej, podniósł się pomruk niezadowolenia. Padło nawet pytanie "czy to spotkanie wyborcze?", ale Horała ripostował: - Przepraszam, jeżeli denerwuję. Jestem otwarty na polemikę - stwierdził i dodał, że temat CPK, którego dotyczyło spotkanie, powinien być ponadpartyjny.