Jak to możliwe, że Berlin mimo piętna zbrodni II wojny światowej i alarmujących od kilku lat statystyk dotyczących ataków na tle antysemickim zdołał wykreować się na kustosza pamięci o Holokauście i jeszcze przekonać świat, że ma do tego prawo? Może dlatego, że politykę historyczną buduje się cierpliwie, konsekwentnie i bez względu na okoliczności. Jeżeli jest dobrze skrojona i dysponuje porządnymi finansami, z czasem stanie się obowiązującą wersją historii. W szkołach, muzeach, w relacjach z innymi państwami. Polska przespała ostatnie trzydzieści lat. Niemcy wykorzystali ten czas perfekcyjnie. Może czas na wnioski.
Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdania finansowe z ubiegłorocznych wyborów prezydenckich komitetów trzech kandydatów. Największe zastrzeżenia PKW miała do komitetu Szymona Hołowni. Odnotowano uchybienia na dużą skalę, bo chodzi o ponad 200 tysięcy złotych.
Zgodnie z zapowiedzią, Donald Tusk zjawił się dziś w Szczecinie. Do niedopuszczalnej sytuacji doszło przed pomnikiem Czynu Polaków. Jeden z sympatyków byłego premiera zaatakował dziennikarza Radia Szczecin Kamila Nieradkę. Mimo, że zamieszanie miało miejsce zaledwie kilka metrów od polityków Platformy Obywatelskiej, żaden z nich nie zareagował.