Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę „polski SEJF 0 proc.”, który ma być alternatywą dla unijnego programu SAFE. Prezydent zapowiedział, że jeszcze w środę wyśle do premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza zaproszenie na spotkanie. - W razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą - zapowiedział Nawrocki.
Skąd pochodzić będzie 185 mld zł?
Dzisiaj urzędnicy Kancelarii Prezydenta RP przedstawili główne zręby projektu - przede wszystkim dotyczące finansowania.
- Narodowy Bank prowadził w ciągu kilku ostatnich lat bardzo przemyślaną i aktywna politykę związaną z inwestowaniem w rezerwy walutowe i rezerwy złota. Mamy prawie bilion złotych rezerw, które są zgromadzone w NBP (...) mamy 550 ton złota i rezerwy w różnych walutach, głównie w dolarach, euro, ale także innych. Tylko w ciągu ostatnich 30 miesięcy operacje inwestycyjne z wykorzystaniem rezerw, którymi dysponuje NBP przyniosły NBP przychód na poziomie ponad 180 mld zł
- powiedział dzisiaj w Polsat News Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta RP.
Dodał, że chodzi o takie rozwiązanie, które „ma wykorzystać sam fakt posiadania rezerw przez NBP do tego, by móc sfinansować zakupy i dla polskiego wojska, i dla policji i dla innych służb mundurowych”.
- To jest jeden z elementów tego rozwiązania - powiedział Leśkiewicz.
Dopytywany czy chodzi więc o zysk wypracowany przez rezerwy NBP walutowe i w złocie odpowiedział, że „oczywiście”. - To jest bazowanie na rezerwach, którymi dysponuje NBP - dodał.
Zaprzeczył, aby korzystanie z rezerw NBP w przedstawiony sposób było sprzeczne prawem, ponieważ – jak powiedział - mowa jest o wypracowanym zysku z rezerw, a nie o finansowaniu bezpośrednio z Narodowego Banku Polskiego.
Wyliczenia takie przedstawił także w mediach społecznościowych szef Gabinetu Prezydenta RP, Paweł Szefernaker.
- Wartość złota zgromadzonego przez NBP wzrosła od końca 2023 r. do końca 2025 r. o ok. 185 mld zł, czyli o ok. 43 mld euro. To tyle samo, ile rząd chce pożyczyć na procent z SAFE. Polski SAFE 0% jest możliwy dzięki trafnym inwestycjom NBP w ciągu ostatnich dwóch lat - napisał Szefernaker.
Koalicja rozpoczęła ostrzał
Projekt "Polski SEJF 0%" spotkał się z szeroką krytyką ze strony obozu rządowego i jego medialnych akolitów, choć szczegóły propozycji prezydenta nie są jeszcze dokładnie znane.
- Ja nie wiem, Polacy nie wiedzą i chyba sam pan Glapiński też jeszcze nie wie [skąd wziąć 185 mld zł]. Nie wiem, słuchałem wczoraj tej konferencji pana Glapińskiego z panem prezydentem. Mówiąc szczerze - zero konkretów. To wygląda na takie hasło reklamowe. Kredyt 0% zawsze ładnie brzmi. Chwilówki też się tak reklamują. Natomiast nie usłyszałem żadnych konkretów
- stwierdził minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński.
- Dla mnie to wczorajsze wystąpienie prezydenta z prezesem NBP to jest nie chęć wzmocnienia bezpieczeństwa Polski, zwiększenia liczby pieniędzy, tylko prosta reakcja na kłopot, problem, jaki ma prezydent z wetowaniem bądź nie SAFE. Nieprzygotowani, wątpliwości całe mnóstwo - stwierdził z kolei minister koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak.
- To kiedy NBP zacznie sprzedawać złoto i kiedy pieniądze pojawią się w kasie, aby finansować inwestycje? Kiedy poznamy harmonogram działań i decyzji? - dopytywała dziennikarka "Gazety Wyborczej" i TOK FM, Dominika Wielowieyska.
To pytanie spotkało się z odpowiedzią Szefernakera.
- Spokojnie. Bez nerwów Pani Redaktor. Najpierw spotkanie z premierem i szefem MON bo, tak jak wskazał Prezydent Nawrocki, potrzebna tu jest współpraca. Rozumiem ból, że nie było przecieków i nie można było się przygotować na atak, ale gabinet prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie przygotowywał panu prezydentowi propozycji działań politycznych w odpowiedzi na to, co narzucają przeciwnicy, media czy bieżąca awantura. Prezydent będzie wychodził z własną propozycją, według własnych zasad, w tempie wyznaczanym przez interes państwa - wskazał szef Gabinetu Prezydenta RP.
Spokojnie. Bez nerwów Pani Redaktor. Najpierw spotkanie z premierem i szefem MON bo, tak jak wskazał Prezydent Nawrocki, potrzebna tu jest współpraca. Rozumiem ból, że nie było przecieków i nie można było się przygotować na atak, ale gabinet prezydenta Karola Nawrockiego nie…
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) March 5, 2026
Do ataków ze strony koalicji rządzącej odniósł się także Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP.
- Skala obcych wpływów polityczno-medialnych w Polsce, dawno nie była tak jawnie widoczna jak obecnie. Zamiast merytorycznej dyskusji nad propozycją Prezydenta - zmasowany, wściekły atak - wskazał Andruszkiewicz.