Jeszcze w czwartek, najwcześniej o godz. 20.30, warszawski sąd rejonowy ma ogłosić decyzję w sprawie wniosku Prokuratury Krajowej o areszt dla byłego szefa MS, posła PiS Zbigniewa Ziobry. Około godz. 18.30 prokurator i obrońcy Ziobry po całodziennym posiedzeniu opuścili salę sądową.
Przebieg całodniowego posiedzenia Ziobro skomentował na antenie Republiki.
- Nie zamierzam ulegać przestępcom politykom, którzy mszczą się dzisiaj, gdy przejęli władzę, za to, że prowadziłem śledztwa i że zostali złapani za ręce na największych aferach - wskazał.
Przekonywał, że „obserwujemy spektakl z wykorzystaniem części sędziów, którzy wciągają się w polityczne, kryminalne działania, licząc na bezkarność w przyszłości”.
Polityk złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez sędzię referent:
„złożyłem dziś zawiadomienie skierowane przeciwko pani sędzi Prokopowicz, która prowadzi moje postępowanie. Jest sędzią uwikłaną w sprawę, aktywistką Iustitii. Ma jasne poglądy, niezwykle krytyczne i atakujące mnie. To upolitycznione stowarzyszenie prowadzi ze mną wojnę”.
- W tym zawiadomieniu wytknąłem naruszenia prawa, w mojej ocenie stanowiące przestępstwa urzędnicze. Widać, że ma ogromną presję, by wydać dzisiaj rozstrzygnięcie. Nie mam złudzeń, jakie to będzie rozstrzygnięcie. Mamy do czynienia z politycznie ukartowanym procesem - mówił.
- Ten proces będzie kiedyś pokazywany jako hańba polskiego sądownictwa. Jestem człowiekiem niewinnym, działałem zgodnie z prawem. Ta władza przegra. Nie boję się przestępców. Będę walczył słowem, bo na tym polega dziś moja siła i broń - zapewnił Ziobro.
Sprawą wniosku o areszt dla byłego szefa MS zajmuje się sędzia Agnieszka Prokopowicz, która wcześniej już dwukrotnie odraczała posiedzenie w związku z kolejnymi wnioskami obrony. Pierwsze odroczenie nastąpiło 22 grudnia ub.r. z powodu niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt, drugie 15 stycznia br. – po złożeniu wniosku o jej wyłączenie, w którym wskazywano m.in. na kwestie związane z jej przynależnością do sędziowskiego stowarzyszenia „Iustitia”. 16 stycznia sąd jednak nie uwzględnił tego wniosku.