Według raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa od 1 listopada 2025 r. w Polsce z powodu wychłodzenia zmarły 42 osoby (najwięcej w woj. lubelskim – 6 oraz w łódzkim – 5). To najwięcej ofiar zimna w ostatnich czterech sezonach zimowych. Zimą 2024/2025 zmarło z tego powodu 14 osób, w sezonie 2023/2024 było to 28 osób, a rok wcześniej – 21 osób.
Mróz i śmierć w kamienicach
Do takich sytuacji doszło ostatnio również w Łodzi. Lokalne media informowały o dwóch zgonach w kamienicy przy ul. Malinowej 9. Jako najbardziej prawdopodobną przyczynę podano wychłodzenie. Mieszkanie było nieogrzewane, a ciało kobiety przykryte kocami. Kamienica ta znajduje się w zasobie miejskim, a lokatorzy byli objęci wsparciem MOPS. Już w latach 80-tych pojawiły się plany rozbiórki tego budynku, ale ostatecznie do tego nie doszło. Budynek nie jest podłączony do sieci ciepłowniczej, nie ma w nim też dostępu do wody. Prokuratura Okręgowa w Łodzi wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Do dwóch zgonów doszło także przy ul. Kaliskiej 19. Jako prawdopodobną przyczynę również podano wychłodzenie.
„Problemy współistniejące”
Władze miasta przekonują, że mieszkańcom proponowano mieszkania zastępcze na czas mrozów, ale nie skorzystali z nich.
Do sytuacji odniosła się prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, która jednak nie wspomniała o jakiejkolwiek odpowiedzialności miasta za tragedię. We wpisie na Facebooku pisała m.in. o odmawianiu pomocy przez mieszkańców i „szeregu innych, współistniejących problemów życiowych i zdrowotnych”.
„Jedynym źródłem ogrzewanie elektryczne”
Do sprawy odniosło się Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów.
„Zdecydowana większość lokali należących do miasta nie ma dostępu do centralnego ogrzewania. Od kilku lat miasto masowo zakazuje palić w piecach, albo robi to w ukryty sposób np. nie naprawiając kominów, co sprawia, że jedynym źródłem ogrzewania zostaje ogrzewanie elektryczne. Miasto woli przerzucić koszty ogrzewania na samych lokatorów. Ostatecznie to nie urząd będzie płacił wyższe rachunki za prąd - ale za remont komina już by musiał.”
– czytamy w oświadczeniu aktywistów.
Ostrzejszy mróz, ostrzejsze kary
Pod koniec stycznia „Dziennik Łódzki” informował, że Straż Miejska od 1 stycznia 2026 r. wystawiła już ok. 30 mandatów karnych za palenie w piecach odpadami i używanie kopciuchów. Dla porównania w styczniu ubiegłego roku wystawiono ich 11. W okresie od września do dnia 25 stycznia nałożono: 22 grzywny za eksploatacje kotłów bezklasowych, tzw. kopciuchów i 72 grzywny za palenie śmieciami w piecach i kominkach.
Najczęstszymi odpadami spalanymi w instalacjach grzewczych, z którymi strażnicy spotykają się podczas prowadzonych kontroli, są płyty meblowe oraz drewno rozbiórkowe. Cytowany przez gazetę funkcjonariusz podkreślił, że „obecnie, w okresie niskich temperatur czynności kontrolne realizowane są przy pełnym obciążeniu dostępnych sił i środków”. Straż Miejska informowała w mediach społecznościowych, że ma prawo do wejścia na posesję w celu sprawdzenia jakości spalania i rodzaju paliwa oraz nakładania mandatów.