W Sejmie trwa debata nad wnioskiem o wotum nieufności dla minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu Lewicy, stwierdziła, "niezależnie od tego, jakie zapadają decyzje w Ministerstwie Zdrowia, to z próżnego i Salomon nie naleje".
- Jeżeli pan premierze, nie zmieni swojego podejścia do finansowania ochrony zdrowia, to będziemy mieli problem, by wspólnie wygrać kolejne wybory. Dlatego, że ten temat ochrony zdrowia jest najważniejszy dla wszystkich Polek i Polaków niezależnie od poglądów. To, co się dzieje, okrajanie i przesuwanie terminów na badania profilaktyczne jest też nieracjonalne z punktu widzenia ekonomicznego. Nieleczona choroba, kiedy dojdzie do etapu, że pacjent będzie musiał zostać przyjęty do szpitala bez gwarancji, że jego życie zostanie uratowane, będzie to leczenie kosztowało o wiele więcej niż profilaktyka
- mówił Żukowska.
- Badania profilaktyczne muszą być przeprowadzane, nie można na nich oszczędzać, na zdrowiu ludzi - dodała.
Przypomniała o pomyśle Lewicy, jakim jest 5% podatek zdrowotny i zwróciła, że bez zmian w prawie dziura w NFZ może sięgnąć blisko 160 mld zł w najbliższych latach.
Jednocześnie Żukowska zadeklarowała głosowanie przeciwko odwołaniu Sobierańskiej-Grendy.