Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
26.02.2018 07:34

Zapomnieć, jaka była PO

Jedyną szansą na odrodzenie się PO byłaby sytuacja, w której Polacy zapomną, co robiła ona za swoich rządów. To jest możliwe, kiedyś – mówiąc Janem Pietrzakiem – kurz przysypie marną pamięć, zapomniane zostaną nazwiska, twarze, decyzje, czyny. Nawet wyrzucanie ludzi z mieszkań przy okazji bandyckiej reprywatyzacji, syn Tuska i Amber Gold, podwyższony wiek emerytalny, podpalanie budki przed ambasadą rosyjską, ośmiorniczki oraz państwo teoretyczne.

Niech ludzie zapomną – taką taktykę przyjął w latach 90. Janusz Lewandowski, po złodziejskiej prywatyzacji schodząc Polakom z oczu, by po prawie 20 latach objawić się jako komisarz w UE. Odczekał i zapomnieli. Dlatego tak ważna była miniona Rada Krajowa PO. Kapitalne było to, że Polacy mogli przypomnieć sobie Elżbietę Bieńkowską i posłuchać Radosława Sikorskiego, który wymyślił, jak odzyskać poparcie: zademonstrował, że nienawidzi Antoniego Macierewicza. Dotychczas ludzie o tym nie wiedzieli i myśleli, że go lubi, ale po tej deklaracji zawiąże się spontanicznie ruch społeczny, który odrodzi PO! Demonstracja ze strony PO, że jeśli przestanie rządzić PiS, znowu zobaczycie u władzy te same twarze, to naprawdę strzał w dziesiątkę.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane