Niech ludzie zapomną – taką taktykę przyjął w latach 90. Janusz Lewandowski, po złodziejskiej prywatyzacji schodząc Polakom z oczu, by po prawie 20 latach objawić się jako komisarz w UE. Odczekał i zapomnieli. Dlatego tak ważna była miniona Rada Krajowa PO. Kapitalne było to, że Polacy mogli przypomnieć sobie Elżbietę Bieńkowską i posłuchać Radosława Sikorskiego, który wymyślił, jak odzyskać poparcie: zademonstrował, że nienawidzi Antoniego Macierewicza. Dotychczas ludzie o tym nie wiedzieli i myśleli, że go lubi, ale po tej deklaracji zawiąże się spontanicznie ruch społeczny, który odrodzi PO! Demonstracja ze strony PO, że jeśli przestanie rządzić PiS, znowu zobaczycie u władzy te same twarze, to naprawdę strzał w dziesiątkę.