Do domu rodzinnego prezydenta Karola Nawrockiego siłowo weszły straż pożarna i policja. Wszystko po fałszywym zgłoszeniu o pożarze. Mimo braku widocznych płomieni czy dymu, wyważono drzwi.
Z ustaleń Niezalezna.pl wynika, że interwencja w lokalu trwała kilkanaście minut. Mieszkanie było puste. Bryg. Jacek Jakóbczyk z gdańskiej straży pożarnej powiedział nam, że służby próbowały oddzwonić na numer, z którego wysłano zgłoszenie, jednak nikt nie odebrał. Mimo to — z uwagi na możliwe zagrożenie życia — podjęto decyzję o natychmiastowej interwencji.
Dziś rano w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa odbyła się odprawa z udziałem m.in. szefa rządu - Donalda Tuska, który stwierdził, że nie mamy do czynienia z falą, "ale kilkoma bardzo spektakularnymi prowokacjami polegającymi na zgłoszeniach do straży pożarnej, policji".
Do sprawy odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński we wpisie na platformie X.
Zawsze gdy kruszy im się grunt pod nogami, stosują te same metody: prowokacje, insynuacje zmierzające do zastraszenia przeciwników politycznych i ich rodzin. Kolejna granica została przekroczona: zaatakowano mieszkanie matki prezydenta
– napisał prezes PiS.
- Próbowali to wyśmiewać. Cały czas testują, jak daleko mogą się posunąć. Na szczęście to ich ostatnie półtora roku. Ta władza to zło w czystej postaci! Odpowiedzią powinna być integracja wszystkich sił patriotycznych wokół tych, którzy pokazali, że potrafią dobrze rządzić - dodał Kaczyński.
Zawsze gdy kruszy im się grunt pod nogami, stosują te same metody: prowokacje, insynuacje zmierzające do zastraszenia przeciwników politycznych i ich rodzin.
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) May 24, 2026
Kolejna granica została przekroczona: zaatakowano mieszkanie matki prezydenta. Próbowali to wyśmiewać. Cały czas testują,…