Tak czy inaczej Niemcy stanowiły dominującą część populacji Europy. Tysiąc lat temu co ósmy mieszkaniec naszego kontynentu był Niemcem, choć należy pamiętać, że tożsamość narodowa dopiero się rodziła. Był to okres ogromnej ekspansji tej społeczności. Szczyt dominacji populacyjnej naszego zachodniego sąsiada nastąpił na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy prawie co piąty mieszkanie Europy był Niemcem. Co się stało, że Europy nie zdołali zupełnie zdominować? Wojna trzydziestoletnia, głównie na ich terenie. Ten konflikt doprowadził do tego, że Niemcy straciły około jednej trzeciej ludności i zablokowano zjednoczenie poszczególnych landów na mniej więcej 200 lat. Przez dwa wieki Niemcy odbudowali sporą część swojej populacji. Na początku XX wieku mniej więcej co szósty mieszkaniec Europy był Niemcem. Jak zwykle, kiedy szło im za dobrze, doprowadzali do wojny – w tym wypadku wielkiej wojny, a nawet dwóch. Po przegranych światowych konfliktach już tylko co ósmy mieszkaniec Europy był Niemcem. Ta proporcja już nie rośnie i nie zamierza rosnąć, nawet uwzględniając to, że inne kraje Europy mają problemy demograficzne. Oczywiście Niemców jest na naszym kontynencie bardzo dużo, ale mają dwa problemy: po pierwsze, liczbę ludności podtrzymują przez migrację, a po drugie, społeczeństwo gwałtownie się starzeje.
To jednak chyba dzisiaj niejedyny problem Niemiec. 300 czy 400 lat temu nie musieli się liczyć z tym, co dzieje się na innych kontynentach. Dzisiaj zaczyna to być coraz ważniejsze. Współczesne niemieckie recepty na to, jak dominować (przynajmniej na naszym kontynencie), będą tak samo skuteczne jak niegdyś niemieckie pomysły na podbój militarny. Utrzymanie potencjału ludnościowego przez migrację skończyło się tym, że robią, co mogą, żeby podzielić się tą migracją z sąsiadami. Próba wyizolowania konkurencji z innych kontynentów pomysłami typu SAFE skończy się sankcjami na niemiecką aktywność gospodarczą i wsparciem dla tendencji odśrodkowych w UE. Kiedyś Niemcy mogli twierdzić, że stanowią niemal 20 proc. ludności znanego świata. Dzisiaj to trochę ponad 1 proc. globalnego świata, a w tym procencie połowa ludności to albo ludzie w wieku nieprodukcyjnym, albo pochodzący z krajów, które z Niemcami chcą się łączyć jedynie przez rozbudowany system socjalny.
NOWY NUMER #GazetaPolska: Polska w pułapce #SAFE. Jak niemiecki Rheinmetall przejmie unijne miliardy
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) February 25, 2026
Więcej » https://t.co/dtdnJZZu2M
Prenumeruj » https://t.co/4iBN2D7fFX pic.twitter.com/lcgxGsFzzb