Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Służby prezydenta analizują niebezpieczne wpisy w sieci. Co zrobi policja?

Czy zwolenniczka koalicji rządzącej Ewa P., która zamieszczała szokujące wpisy w sieci, sugerowanie mordowania polityków, poniesie za to odpowiedzialność? "Tutaj powinny działać organy państwa, policja i prokuratura. Mam nadzieję, że tak się dzieje. Będziemy analizować wszystkie tego rodzaju zachowania" - mówi szef Kancelarii Prezydenta RP.

Jak pisaliśmy dziś na Niezalezna.pl, od ponad trzech lat Ewa P. publikowała w sieci szokujące treści, w których padały sugestie zamordowania konkretnych osób - w większości prawicowych polityków lub dziennikarzy. "Zabić ją" - wypisywała m.in. w kontekście Jadwigi Emilewicz.

W ostatnich dniach sugerowała też zabójstwo prezydenta RP Karola Nawrockiego, dyskutując z innym użytkownikiem X-a. Na uwagę, że "przydałby się Smoleńsk 2.0", Ewa P. odpowiedziała: "albo bardzo dobry snajper".

O wpisy Ewy P. dziennikarka TV Republika Maja Drzewiecka zapytała na konferencji prasowej szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego.

- Oczywiście, to się nasiliło w ostatnich dniach. Przestrzegałem, żeby nie nakręcać spirali absurdu, nienawiści, amoku, podgrzewanego przez zawodowych polityków tworzących obóz rządzący - mówił Zbigniew Bogucki, dodając: - Tam pojawiają się słowa "zdrada, zdrajca", zachęty mające podburzać opinię publiczną.

Tutaj powinny działać organy państwa, policja i prokuratura. Mam nadzieję, że tak się dzieje. Będziemy analizować wszystkie tego rodzaju zachowania.

– powiedział Bogucki, odnosząc się m.in. do sprawy wpisów zwolenniczki koalicji rządzącej.

Z pytaniami o reakcję w sprawie wpisów Ewy P. zwróciliśmy się również do policji. Gdy otrzymamy odpowiedź, do tematu wrócimy.
Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej