Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Skandal w europarlamencie! Kosmiczne kłamstwo Jońskiego o 114 milionach złotych na koncie Romanowskiego

Posiedzenie Komisji Petycji (PETI) Parlamentu Europejskiego, które miało zająć się kwestią ochrony dla byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, przerodziło się w polityczny spektakl i festiwal kłamstw ze strony polityków Koalicji Obywatelskiej. Europoseł Dariusz Joński w skandaliczny sposób próbował wprowadzić w błąd eurodeputowanych, rzucając bezpodstawne oskarżenia o gigantyczną korupcję. Prawda jednak szybko wyszła na jaw, całkowicie kompromitując polityka z obozu Donalda Tuska.

Sprawa Marcina Romanowskiego, któremu Węgry udzieliły azylu w związku z politycznym procesem i grożącymi mu w Polsce prześladowaniami, wróciła na agendę unijnej komisji z inicjatywy środowisk lewicowych i liberalnych. Posiedzenie, zamiast merytorycznej dyskusji nad kwestiami działania Europejskiego Nakazu Aresztowania, posłużyło przedstawicielom obecnej władzy do brutalnego, opartego na fałszu ataku.

Kłamstwo o 114 milionach i zakneblowane usta

Podczas obrad europoseł Dariusz Joński przekonywał zszokowanych eurodeputowanych z innych państw, że na kontach polityka Zjednoczonej Prawicy zabezpieczono rzekomo gigantyczne łapówki rzędu ponad 100 milionów złotych. Jak ujawnił eurodeputowany Maciej Wąsik, Joński ogłosił na sali, że kwota ta to dokładnie 114 milionów złotych. Tymczasem rzeczywistość jest zgoła inna – w rzeczywistości na koncie Marcina Romanowskiego znajdowało się zaledwie 7 tysięcy złotych!

Aby tak gigantyczne kłamstwo mogło pójść w świat i wywołać oburzenie zagranicznych polityków, zadbano o to, by oskarżany w ogóle nie mógł odnieść się do tych rewelacji. Jak poinformował Maciej Wąsik: „Posłowi odmówiono prawa głosu i nie umożliwiono połączenia z salą.” Sytuację tę skwitował gorzko: „Obrona? Niepotrzebna. Narracja była już gotowa.”

Konserwatyści obnażają mistyfikację

Bezczelna mistyfikacja Dariusza Jońskiego, oparta na sfabrykowanych informacjach, szybko spotkała się ze stanowczą reakcją. Europoseł PiS Kosma Złotowski zdemaskował kłamstwa polityka KO, obnażając przed zagranicznymi europosłami, jakimi metodami posługuje się obecnie polska władza. Dla środowisk konserwatywnych cała nagonka w PE na Romanowskiego to po prostu „ewidentne działanie polityczne”.

Kosma Złotowski trafnie podsumował cel tych bezprawnych działań:

„Tu chodzi o to, żeby przypiąć gębę przestępców politykom opozycji. To będzie wykorzystywane na pewno w kampanii wyborczej na Węgrzech, a u nas pewnie też w przyszłości”.

Zamiast odnieść się do faktów – mianowicie tego, że zarzuty wobec Marcina Romanowskiego w politycznym śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości opierają się na kwestiach proceduralnych związanych z przekazywaniem środków na organizacje katolickie, a nie na osobistej nieuczciwości – Dariusz Joński wolał brnąć w oszczerstwa i atakować węgierskie władze. W swoim pełnym hipokryzji wystąpieniu grzmiał:

„To nieakceptowalne, żeby jeden kraj nagminnie używał azylu politycznego wobec osób, które złamały prawo w innym kraju europejskim i traktowały Węgry, a dokładnie rząd Orbana, jako dziuplę do ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości”.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane