Koalicja rządząca po raz drugi odrzuciła w Senacie wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Za pierwszym razem senatorowie narzekali na treść pytania, a gdy zostało sformułowane inaczej - ponownie odrzucili wniosek.
Szczegóły w tekście: Referendum nie będzie. Senat wyrzucił do kosza wniosek prezydenta Nawrockiego
Do sprawy odniósł się dziś Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność".
Większość senacka po raz kolejny napluła w twarz narodowi, nie wyrażając zgody na rozpisanie przez prezydenta Karola Nawrockiego referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej. 20 maja odbyła się wielka demonstracja "Solidarności”, która była de facto wsparciem inicjatywy pana prezydenta, który złożył do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie polityki klimatycznej. Okazało się wówczas, że senatorowie mieli wielkie wątpliwości dotyczące samego pytania. Twierdzili, że było ono pytaniem z tezą, że gdyby zostało sformułowane inaczej, być może zastanowiliby się, jak zagłosować - może wstrzymaliby się od głosu, może zagłosowaliby za
– powiedział.
Dodał, iż "pan prezydent, widząc, co działo się tego dnia – w środku tygodnia, kiedy na ulicę wyszło prawie 250 tysięcy ludzi - postanowił po raz drugi złożyć wniosek do Senatu, mówiąc krótko: sprawdzam".
Okazało się jednak, że senatorowie tylko tak mówili. Doskonale wiemy, że są uzależnieni od premiera Donalda Tuska, że nie są samodzielni i wczoraj podjęli tę jedyną słuszną decyzję - zagłosowali przeciwko wyrażeniu zgody na referendum. I oczywiście Lewica, która jest taka wrażliwa na miejsca pracy, która niemal codziennie głosem pani Dziemianowicz-Bąk informuje o kolejnych likwidowanych zakładach pracy i o pomocy dla pracowników. A przecież doskonale wiemy, że jedną z przyczyn likwidacji miejsc pracy jest właśnie polityka klimatyczna
– oznajmił.
Przypomniał też, że 13 lutego 2025 r. "NSZZ „Solidarność” wspólnie z Karolem Nawrockim, wówczas kandydatem na prezydenta, podpisał umowę programową - jednym z jej punktów było zobowiązanie, że jeżeli Karol Nawrocki zostanie prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, podejmie działania w sprawie referendum dotyczącego polityki klimatycznej Unii Europejskiej".
Politycy, którzy są pod butem premiera Tuska, pokazali butę wobec obywateli i narodu. Referendum ogólnopolskie - niezależnie od tego, czy jest to referendum obywatelskie, czy referendum zarządzane przez prezydenta za zgodą Senatu – jest najwyższą formą dialogu społecznego ze społeczeństwem. Niestety obecnie rządzący nie chcą z tego skorzystać. My, jako „Solidarność”, mamy w tym zakresie doświadczenie. W 2012 roku zebraliśmy ponad 3 miliony podpisów pod wnioskiem o referendum obywatelskie dotyczące niepodwyższania wieku emerytalnego. Niestety po debacie ówczesna większość koalicyjna w Sejmie zagłosowała przeciwko przeprowadzeniu tego referendum. Wtedy przegraliśmy bitwę, ale w konsekwencji wygraliśmy wojnę. I taka jest "Solidarność". "Solidarność" się nie zmienia
– oświadczył.
Poinformował też, że "w związku z zaistniałą sytuacją „Solidarność” wznawia zbieranie podpisów".
Mamy ich już około 450 tysięcy. Zbierzemy wymaganą liczbę, czyli 500 tysięcy, ale jestem przekonany, że zbierzemy ich zdecydowanie więcej. Nie pozwolimy zapomnieć o polityce klimatycznej, która prowadzi do likwidacji polskiej gospodarki, miejsc pracy i zubożenia naszych portfeli. Złożymy u marszałka Czarzastego odpowiednią liczbę podpisów, odbędzie się debata w Sejmie i zobaczymy wówczas, jak zachowają się posłowie, którzy tak często podkreślają swoją obywatelskość. Chciałem więc państwu przekazać, że „Solidarność” nie odpuszcza tego tematu. Rozpoczynamy zbieranie podpisów i z tego miejsca apeluję do wszystkich – nie tylko do członków związku, ale do wszystkich obywateli – o wsparcie tej inicjatywy
– zadeklarował.
Jego zdaniem "drakońska polityka Unii Europejskiej, czyli rozwiązania narzucane nam przez europejską lewicę, są rozwiązaniami, na które Polska i polska gospodarka nie są przygotowane".
Jako obywatele chcemy mieć możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie i będziemy robić wszystko, aby doszło do referendum obywatelskiego. Dla NSZZ "Solidarność" jest to sprawa najważniejsza. Będziemy robić wszystko, aby wypełnić zobowiązanie, które wspólnie podjęliśmy z panem prezydentem w Sali BHP 13 lutego 2025 roku. Jestem przekonany, że będziemy mieli w tej sprawie również wsparcie pana prezydenta i Pałacu Prezydenckiego
– zakończył.