Gościem Miłosza Kłeczka w najnowszym wydaniu programu „W Ruchu” był sędzia Piotr Schab, legalny Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych. W rozmowie o stanie wymiaru sprawiedliwości, odnosił się do ostatnich działań prokuratorów w budynku Krajowej Radzie Sądownictwa, wytykał bezprawne ruchy ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Waldemara Żurka czy wskazywał na potrzebę i odpowiadał na pytania o możliwość realnego sprawowania urzędu rzecznika dyscyplinarnego.
- Dlaczego sędziowie w wielu przypadkach są tchórzami? - usłyszał w trakcie rozmowy.
- Tak mocnego określenia bym nie użył. Sędziowie są konformistami. Proszę wybaczyć, koledzy sędziowie. Sytuacja bierze się stąd, że przez długie lata dobór kadr w sądach był nacechowany odpowiednimi kryteriami. Dobierano ludzi, którzy jawili się jako osoby niebędące dla nikogo przeszkodą w świetnym funkcjonowaniu środowisk sędziowskich
- odparł sędzia Schab.
Jak wskazał, „tacy właśnie ludzie potem wpływali na awanse młodszych pokoleń sędziowskich”. - Jest to bardzo zwarta grupa zawodowa, gdy chodzi o niedawne jeszcze nieformalne przywileje dotyczące awansowania, stanowisk. Ci ludzie mieli decydujący głos, kto awansuje. Poszczególne nowe pokolenia sędziów również wyłaniane były wedle kryteriów kompradorskich - mówił.
- Stąd jakość etyczna wielu spośród sędziów budzi uzasadnione wątpliwości społeczne. Dodatkowo, gdy doszło do zmiany władzy i pojawiły się zapowiedzi łamania konstytucji, łamania instytucji, ludzie stanęli przed wyborem, czy żyć z dnia na dzień, ryzykując wszystkim - między innymi dobrostanem rodzin - czy zejść z pierwszej linii strzału. Wielu wybrało to drugie. Może to i zrozumiałe. Nie każdy jest gotów do walki. Ale na szczęście znaleźli się tacy, choć w znacznej mniejszości, którzy naprawdę potrafili powiedzieć „nie”, potrafili dokonać otwartego wyboru po stronie prawa
- opisywał postawy sędziów.