Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Rząd nie spieszył się z obniżką cen paliw. "Co robił Tusk przez weekend? Odpoczywał?" - pyta Błaszczak

Rząd poprzez to, że doprowadził do fatalnego stanu finanse publiczne, to drąży kieszenie Polaków. Ta obniżka cen paliw powinna mieć miejsce już od soboty. Co robił Donald Tusk przez weekend? Odpoczywał? - powiedział Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS na antenie TV Republika.

Autor:

"Ceny Paliwa Niżej" 

W niedzielę, dzień po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw, weszły w życie regulacje z rządowego pakietu "Ceny Paliwa Niżej", w tym ustawa zmieniająca m.in. ustawę o zapasach ropy naftowej. Wprowadziła ona mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, jaka będzie obowiązywać na stacjach.

We wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł a oleju napędowego - 7,60 zł. Za sprzedaż powyżej ceny maksymalnej grozi kara do 1 mln zł.

Błaszczak: Nasza aktywność powoduje, że rząd musi się cofać

Do działań rządu dotyczących cen paliw odniósł się na antenie TV Republika Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS. Polityk podkreślił, iż jego zdaniem rząd Donalda Tuska "sprawia wrażenie, jakby nie panował nad sytuacją i szuka winnego swojej niekompetencji".

A jednocześnie poprzez to, że doprowadził do fatalnego stanu finanse publiczne, to drąży kieszenie Polaków. Ta obniżka cen paliw powinna mieć miejsce już od soboty. Co robił Donald Tusk przez weekend? Odpoczywał?

– pytał poseł PiS.

Jego zdaniem "lepsze było rozwiązanie PiS, dlatego że my nie mówiliśmy o cenach maksymalnych".

Mówiliśmy, żeby działać w ten sposób, w jaki działał rząd PiS, gdy skutecznie w 2022 roku obniżyliśmy ceny paliw. Wtedy rynki paliw oszalały po ataku Putina na Ukrainę, a my skutecznie zbiliśmy ceny paliwa. Ówczesna opozycja, dziś rządzący, zarzucała PiS, że ceny na stacjach benzynowych są zbyt niskie. Tego rodzaju zarzuty były wobec nas adresowane

– oświadczył.

Wskazał też, że lepiej nie byłoby wprowadzać ceny maksymalnej, a zamiast tego "w ustawie powinna być wpisana ta obniżka, tak teraz nie jest".

To rozporządzeniem Rada Ministrów i minister energii będą regulowali ceny. […] Ta formuła, którą proponowało PiS, jest trudniejsza do zmiany, bo jest formułą ustawową, a więc daje gwarancję tego, że ten proces miałby charakter stały. Teraz wszystko zależy od Donalda Tuska.  Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to fatalny premier, że drąży kieszenie Polaków bo chociażby wprowadzenie tej obniżki dopiero od jutra świadczy o tym, że nie chce zrobić tego w sposób pełny. Nasza aktywność powoduje, że rząd musi się cofać. W przypadku paliw odrobinę się cofnął. Trzeba wywierać nacisk, żeby podobnie było w przypadku cen żywności

– podsumował.

Autor:

Źródło: 300polityka.pl, tvrepublika.pl, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej