Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Republika na cenzurowanym. I w sądzie. Śliwka: to przyzwolenie na niszczenie wolności słowa

Poseł Andrzej Śliwka zwrócił uwagę na serię działań wymierzonych w Telewizję Republika, które mogą stanowić zagrożenie dla wolności słowa. Chodzi m.in. o pozwy premiera Donalda Tuska wobec kierownictwa stacji, sprawy z art. 212 k.k., doniesienia o inwigilacji jednego z dziennikarzy oraz naciski na reklamodawców. Śliwka wskazuje, że podobnych działań nie potępiają instytucje, które wcześniej głośno krytykowały takie praktyki. - Podwójne standardy? Gorzej: ciche przyzwolenie na niszczenie wolności słowa - pisze.

Andrzej Śliwka przypomniał, że premier Donald Tusk pozwał szefa wydawców Telewizji Republika za przypominanie jego wcześniejszych wypowiedzi. Drugi pozew ma dotyczyć karykatury przedstawiającej premiera. Poseł określił te działania jako próbę ograniczenia krytyki kierowanej pod adresem rządu.

- Premier i lider partii rządzącej pozywa szefa wydawców największej stacji informacyjnej w Polsce, bo nie podoba mu się, że ten przypomina jego własne wypowiedzi. (…) Ten sam premier następnie pozywa prezesa i redaktora naczelnego tej stacji za… karykaturę

- napisał.

Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę

Poseł dodał, że jeden z dziennikarzy Republiki miał zostać objęty inwigilacją. Nie ujawniono szczegółów sprawy, jednak Śliwka podkreślił, że działania służb budzą poważne zastrzeżenia.

Zwrócił również uwagę, że prokuratura prowadzi sprawy z art. 212 kodeksu karnego wobec dziennikarzy stacji — przepis bywa krytykowany jako narzędzie ograniczające swobodę wypowiedzi.

Wpis porusza także kwestię nacisków ekonomicznych. Śliwka twierdzi, że reklamodawcy współpracujący z Telewizją Republiką są „atakowani”, a potencjalni sponsorzy „zastraszani”, co może wpływać na stabilność funkcjonowania stacji.

Poseł odniósł się również do milczenia instytucji Unii Europejskiej, które w poprzednich latach często zabierały głos w sprawach dotyczących mediów w Polsce:

- Wyobraźcie sobie, co "wolne media", Věra Jourová, TSUE, prasa zagraniczna i ambasadorowie pisaliby, gdyby to działo się za czasów PiS. A skoro robi to dziś Tusk - nikt nie widzi problemu.

Śliwka zakończył wpis stwierdzeniem, że opisane zdarzenia mogą prowadzić do powstania systemu, w którym władza nie podlega realnej kontroli dziennikarskiej i obywatelskiej.

Zobaczcie:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane