W przestrzeni publicznej narasta spór wokół działań resortu klimatu kierowanego przez Paulinę Hennig-Kloskę. Krytyczne głosy pojawiają się nie tylko ze strony opozycji, ale także z części środowisk związanych z koalicją rządzącą.
Wśród poruszanych kwestii znalazł się program „Czyste Powietrze”, którego funkcjonowanie jest przedmiotem zarzutów formułowanych w debacie publicznej. Wskazywano również na wątpliwości dotyczące sytuacji wokół Banku Ochrony Środowiska oraz kierunku polityki energetycznej, zwłaszcza w kontekście roli odnawialnych źródeł energii.
Do sprawy szeroko odniósł się na antenie Telewizji Republika Patryk Jaki.
– My często mówimy o tym, że Polska to poważne państwo, które chce odgrywać jakąś rolę na świecie. A energetykę powierzono politykowi, który nie ma żadnego doświadczenia
– stwierdził.
Polityk PiS kontynuował krytykę, mówiąc o osobach odpowiedzialnych za sektor energetyczny:
– Powierzyli te kluczowe działki w polskim państwie ludziom, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia, co chwilę się ośmieszają.
W jego ocenie fundamentalne znaczenie ma stabilność systemu energetycznego: „Nie ma bezpieczeństwa państwa, nie ma suwerenności państwa bez dobrego systemu energetycznego”.
I dodał:
– Jakich dowodów jeszcze trzeba, że ci ludzie prowadzą Polskę w przepaść? Byleby nie było za późno.